Wpis z mikrobloga

@Satan_Was_a_Babyboomer A ja nie lubię jej przepisów i zupełnie nie rozumiem fenomenu. Chcę zrobić coś do jedzenia, a tam elaborat na 10 tys. znaków i jeszcze wyjaśnianie absolutnych podstaw, które każdy wynosi z domu jeśli choć raz widział kątem oka, jak ktoś robi coś w kuchni. Pisanie o podstawach tak, jakby były sztuką tajemną. No do mnie nie trafia. Przepisy wyszukuję po grafice, żeby coś apetycznie wyglądało i zwykle nie trafiam
  • Odpowiedz