Wpis z mikrobloga

Był ktoś z Was może w Kenii? Kobicie wymarzyła się wycieczka poślubna tam, jako prawilny Mirek-paranoik zrobiłem research i coraz mniej mi się podoba głównie fauna przenosząca choroby i standardy mikrobiologiczne (jak jakość wody).
Pewnie zdecyduję się na najważniejsze szczepienia, ale czy warto np. profilaktycznie brać Malarone? Jak sprawa wygląda z muchami tse tse czy pajęczakami?
Chodzi głównie o wybrzeże, okolice Mombasy

#kenia #podroze
  • 39
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Citizen_Kane: byłem i... co będziesz tam robił, że chcesz się szczepić? Dobry spray na komary to wszystko czego Ci trzeba na taką wycieczkę. Pojedziecie z biura podróży do dobrego hotelu gdzie może nawet komara nie zobaczycie, a jeśli nawet to macie moskitiery w pokojach i środek na komary w sprayu. Jak pojedziecie na safari to wyjdziecie z auta tylko na obiad.

Nie ma co sobie psuć wyjazdu stresem z lataniem
  • Odpowiedz
  • 1
@salo91: ok, dzięki. A jak wygląda sprawa z czystą bieżącą wodą? Rozumiem, że z kranu wody nie pić, ale nawet spotkałem się z opiniamy, że i zęby lepiej myć w przegotowanej/butelkowej?
  • Odpowiedz
@Citizen_Kane: w wielu miejscach na świecie zaleca się mycie butelkowaną i niespożywanie wody, dotyczy to też Kenii. Butelek wody w hotelu wówczas z reguły się brakuje.

Ja z reguły nigdy nie piję wody w hotelu, nawet w UE, chyba że mają oddzielne kraniki z wodą do picia (wówczas nie ma butelek).
  • Odpowiedz
@Citizen_Kane: pomijając już te incelowe gadki, to w sumie jestem ciekaw co takiego ciągnie ją do Kenii? Podróż długa, kraj ubogi, klimat ciężki, jako biały trzeba uważać na każdym kroku, Afrykańce są napastliwi i oszukują na hajs. Jedyne co mi przychodzi na myśl to te podkolorowane kurorty reklamowane na instagramach przez opłacanych influ
  • Odpowiedz
  • 0
@Citizen_Kane najgorzej z tym przesadnym googlowaniem, w sumie czym dalej w las tym gorzej dla każdego kraju bo zaczyna się polityka, różnice kulturowe i takie tam, wszystko co nas dzieli. Nie panikuj, znam przypadek, że typ z Hiszpanii wrócił jako warzywo bo go komar ugryzł (najprawdopodobniej). Zachowaj minimum podstaw bezpieczeństwa według zaleceń popularnych przewodników w tym rejonie albo doświadczonych podróżników i tyle. Jak ma się coś stać to cegła zleci na
  • Odpowiedz
  • 0
@Tang0 Południe Europy już zwiedziliśmy, a na podróż poślubną ostatnia szansa pojechać gdzieś dalej, póki dzieciaków nie ma.
Rozważaliśmy kraje takie jak Tajlandia, ale tam teraz jest pora deszczowa. Kenia to jeden z niewielu w miarę bezpiecznych krajów, gdzie jeszcze w ostatnich latach - póki jesteśmy odpowiedzialni tylko za siebie - można polecieć i zażyć trochę egzotyki, zobaczyć ciekawą, lokalną faunę.
Choć nie ukrywam, że podejrzewam, że moja różowa inspiruje się
  • Odpowiedz
  • 0
@bimba dzięki kolego. Prawdopodobnie masz rację i nic się nie stanie, ale moja paranoiczna natura nie pozwoli wyjechać bez zabezpieczenia się.
Tam jednak nietylko kleszcze zagrażają jak w PL, ale robale jak tramwaje, a do sensownej opieki medycznej daleko
  • Odpowiedz