Wpis z mikrobloga

Przed pandemią normą były śniadania w restauracjach po 15-20 zł. Powyżej tej kwoty to już było drogie śniadanie. Teraz jak patrzę po śniadaniowniach np. we #wroclaw to cena 30-40 zł za chleb z jajecznicą to standard - jak za danie główne (nie no, dania główne też już chodzą po 50-60 zł; Polak wytrzyma). Ja nie wiem - czy są jakieś granice pazerności polskich restauratorów? Doskonale pamiętam akcje w trakcie #koronawirus typu "wspieraj polskie gastro"... Jak frajer ich wtedy wspierałem, a te mendy tak się teraz odwdzięczają. Ha tfu na nich. W załączniku przykładowe menu śniadaniowe z pewnej wrocławskiej miejscówki.

#jedzenie #paragonygrozy #gastronomia
baltonoski - Przed pandemią normą były śniadania w restauracjach po 15-20 zł. Powyżej...

źródło: 1000073299

Pobierz
  • 56
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@baltonoski:

Dorzuć jeszcze różnicę w cenach hurtowych produktów przed i po, stawki podatków, ceny energii, cenę paliwa, wysokość płacy minimalnej, kwotę składki do ZUSu, porównaj wysokość obrotu i dopiero wtedy ci wyjdzie, jak bardzo "polskie gastro" podniosło marże.
Dasz radę czy to już za dużo zmiennych, żeby ustalić prawdę?
  • Odpowiedz
  • 142
@velmar: Odkąd żyję, polskie gastro narzeka na mityczne "koszty". Jak sprzedawali śniadania po 15 zł to też narzekali. Nie mam zamiaru płacić za śniadanie 40 złotych i tyle w temacie. Jak im tak ciężko to niech się zamkną. Wiecznie ciemiężeni. A potem dostajesz rachunek kelnerski, a płatność tylko gotówką.
  • Odpowiedz
@velmar: ludzie nie kupujcie, ja juz od roku nic na glovo / pyszne.pl nie zamiawiam. Do restauracji tyllko jak musze bo dziecko glodne na wakacjach. Nie zamawiam bo:
1.) Bardzo drogo
2.) Malo smaczne, czuc tanioche a cena jak za premium.
3.) Brzydze sie bo nieraz widzialem jaki tam syf, brud, najtansze skaldniki itp sprawy
  • Odpowiedz
@zamojski21:

Dobrze robisz.
Zdecydowanie lepiej niż OP, który woli narzekać i oczerniać, bez podstawowego policzenia co i jak.
Jako klienci głosujemy portfelem i to załatwia sprawę.
  • Odpowiedz
@baltonoski:

Ja nie wiem - czy są jakieś granice pazerności polskich restauratorów?

To klienci przesuwają tę granicę godząc się na takie ceny. Tylko głupi by nie podnosił.
  • Odpowiedz
@baltonoski

Skutek pompowania płacy minimalnej.
¯_(ツ)_/¯

A a-ekonomiczne TUMANY będą nadal bredzić o tym że wzrost płacy minimalnej nie przekłada się na inflację
() ()
  • Odpowiedz
@velmar: to weź mi wytłumaczyć jak to jest, że w Norwegii mam pokoj w hotelu za 280 zł z wypasionym śniadaniem, a w Poslce za 308 zł rapkanciapę i o sniadaniu zapomnij. Domyślam się, ze płacę za prestiż. Do tego, obsluga w Polsce w jezyku ukraińskim. Biedni uciskani przedsiębiorcy w Polsce.
  • Odpowiedz
  • 15
OP, który woli narzekać i oczerniać, bez podstawowego policzenia co i jak.


@velmar: Można jednocześnie narzekać i głosować portfelem, co też czynię. Jak to jest, że w załączonym menu z innej wrocławskiej restauracji jednak DA SIĘ serwować śniadanie w normalnej cenie (tak, menu jest aktualne), a nie rżnąć klientów bez opamiętania? Jak oni to policzyli, że przy cenie 13 zł wciąż im się to opłaca? Może nie zrobili "podstawowego policzenia
baltonoski - >OP, który woli narzekać i oczerniać, bez podstawowego policzenia co i j...

źródło: 1000073305

Pobierz
  • Odpowiedz