Wpis z mikrobloga

Mały update jedwabnikowy. (◡)
Wczoraj kontrolnie otworzyłam jeden z kokonów, żeby upewnić się, jak idzie przepoczwarzenie, bo ostatnio coś u nich cicho. W wybrałam najlżejszy - waga i odgłos jaki wydawał przy delikatnym potrząsaniu był niepokojąco pusty i głuchy, jakby poczwarka wewnątrz wyschła, więc obstawiałam, że trzeba go będzie usunąć.

Nie wyschła. ʕʔ
Poza tym, że wygląda żałośnie, to jest bardzo ruchliwy, a kolor wskazuje, że imago niedługo będzie szykować się do opuszczenia aktualnego lokum. Przeniosłam więc poczwarki z pudła do hodowlarki z miękkiej siatki i umieściłam pod jej sufitem na patyczkach, żeby mogły komfortowo rozprostować się po wyjściu z kokonu. No i czekamy dalej. ()

Dla ciekawskich w komentarzach zawartość kokonu - to zostaje z gąsienicy po tym, jak zamienia się w poczwarkę i owija oprzędem. (ʘʘ)

Poczwarka Antheraea yamamai - japoński jedwabnik dębowy.

Tag do obserwowania: #pokazcmula //

wysuszonyszkieletkostny_czlowieka - Mały update jedwabnikowy. (◡‿◡✿)
Wczoraj kontroln...

źródło: 01 Antheraea yamamai 2025.07.08

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Apaturia: to zależy, z mojego doświadczenia wynika, że jeśli jajka były pobrane z natury, to później przeżywalność na każdym etapie rozwoju jest większa. Takie, które pochodzą z hodowli, są często krzyżowane bez wpuszczania "świeżej krwi" z innego źródła, przez co z pokolenia na pokolenie pojawia się coraz więcej wad rozwojowych. ( ͡° ʖ̯ ͡°) Te konkretne jedwabniki mam od hodowcy, od którego kupiłam również poprzedni rzut
  • Odpowiedz
@privatus: dzięki! Nie chcę nadużywać tego tagu, bo jednak nie wszystkie wpisy z #pokazcmula są merytoryczne, czasem po prostu robię sobie luźne wpisy do "pamiętniczka" hodowlanego, a jakieś ciekawostki pojawiają się przypadkiem, przy okazji, w odpowiedzi na pytania innych. Ale postaram się tak tagować przy bardziej merytorycznych wpisach dotyczących poszczególnych gatunków, które wpadną mi w ręce :)
  • Odpowiedz