Wpis z mikrobloga

@grzesiek23Gda dlatego, że ta gra to rpg z nudnymi zadaniami, postaciami, które są irytujące i gameplay po prostu bicie npc, które zbierają jak gąbka hity na najwyższym poziomie, a nie że zmienia się ich taktyka czy poziom AI. Z dobrej gry podobnej do Baldura, zrobili generic rpg
  • Odpowiedz
@grzesiek23Gda: Ja skończyłem ją teraz mając 58h, zrobione wszystkie questy towarzyszy i sporo questów pobocznych.
Poza słabą napisaną Taash to wiem o co można się d-----ć. No historia może wielu osobom nie podpasować, ale co mają do walki? Nie wiem.

A takie niebinarne/trans postacie to jeszcze w inkwizycji były. Gejuchy to już w origins były także no.

Dla mnie mocne 7.5/10
  • Odpowiedz
@Dajzel: było sobie to coś co niby było babą, ale identyfikowało się jako chłop. Ten co był w załodze Żelaznego Byka. BTW scena romansowa z Żelaznym Bykiem to jest top kek gamiguchi humor o męskich mężczyznach. Łatwiej się szuka po Billy Herrington.
o.....6 - @Dajzel: było sobie to coś co niby było babą, ale identyfikowało się jako c...

źródło: image

Pobierz
  • Odpowiedz
@grzesiek23Gda: Ja myslalem ze jego odpowiedz to sarkazm. No ale moim zdaniem jezeli liczysz na rpg gdzie bedziesz mial sporo roznych dialogow do wyboru to sie zawiedziesz. Mam na mysli zarówno istotne dla świata gry jak i te nieznaczące, niezaleznie od wyboru będziesz mówił coś dobrego/miłego, nie bedziesz w stanie obrazić npc nawet gdy ten cie wkurza lub robi cos glupiego.
A combat to zwykla nawalanka, nie powiedzialbym ze zla,
  • Odpowiedz
@EstradaOrNada: To witam w klubie nienormalnych. Też mi się bardziej 2 od origins podobała, pomimo widocznego niedogotowania i wypuszczenia za wcześnie.

A też miałeś wrażenie, że Veilguard to połączenie DA2, ME2 i Inkwizycji czy to tylko moje wrażenie?
  • Odpowiedz