Wpis z mikrobloga

#iwonawieczorek Jak dla mnie to:
- Zaginęła po po tym jak rozładował się telefon. To wiemy. Nikt normalny nie umawiałby się w tamtych czasach z kimś o 4 nad ranem nie informując przez telefon/SMS. Jak z połączeń czy SMSów nie wynika, że gdzieś miałą iść, to pewnie szła prosto do domu lub do kogoś kto był blisko i jej się spodziewał. To byl 2010 rok. Wszystko powinno być w jej telefonie/fb.
- Ktoś kto w taki sposób zrywa się z imprezy ma albo nierówno pod sufitem (drama queen) albo... chciał zmienić towarzystwo. Bez pieniędzy z rozładowującym się telefonem poszła w kierunku deptaka. Do tego jej znajomi powiedzieli, że też się zbierają i mają transport, więc tym bardziej myślę, że Iwona miała plan kontynuować imprezę. Jak dla mnie jej zachowanie w Dream Clubie świadczy raczej, że myślami jest gdzieś indziej i chciałaby pójść sama gdzieś/do kogoś.
- Mimo zrobienia mega-focha na imprezie nadal chciała porozmawiać z Adrią i utrzymywała kontakt SMS, więc Adria jest w sumie kluczowa, ale nie chce za bardzo mówić o co poszło.
- Cokolwiek się stało, to stało się po godzinie 4.07 (ostatni raz kiedy ją zarejestrowały kamery). Było już jasno i miała bardzo niedaleko do domu. Patrząc nawet na zapis z kamery, to bardzo dużo ludzi kręciło się. Jak ktoś czyhał na nią, to raczej nie na deptaku pod okiem kamer.

Moja teoria jest taka, że jeżeli ktoś z kręgu jej otoczenia miał jej coś zrobić, to zrobił jej to czekając pod domem. Po drugie wcale nie jest powiedziane, że Iwona szła do domu. Na ostatnim nagraniu widać że idzie dość żwawym tempem i na moje oko wygląda jakby jej się spieszyło.
  • 34
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@twoja-stara-tralala:
1. Dokładnie tak. Jeżeli nie ma śladów w telefonie i społecznościówkach po umawianiu się na afterek (a raczej nie ma), to po prostu szła do domu. Jest to zgodne z kierunkiem jej marszu
2. Nie zerwała się z imprezy szczególnie nagle, całe towarzystwo od 3 zbierało się do domu. Technicznie to Iwona ruszyła ostatnia, była jeszcze przy molo, gdy Adria wysiadała z taksówki pod domem
3. Dziwie się ludziom,
  • Odpowiedz
@thorgoth: Iwona smsowała z "dętką" tuz przed rozładowaniem telefonu, wiemy, że detka zeznał ze spał po 2 godzinie, natomiast jego komórka po 2 łapała rozne stacje jakby poruszał sie samochodem. Dodatkowo Iwona przechodziła obok tej imprezowni banana beach, wiemy, tez ze bawiły sie znajomi z ogniska, ktos mogl ja widziec. No i na wyjsciu z parku reagana jest duzo blokowisk Iwona niekoniecznie musiała isc do domu bezposrednio.
  • Odpowiedz
No i na wyjsciu z parku reagana jest duzo blokowisk Iwona niekoniecznie musiała isc do domu bezposrednio


@tether69: ostatnią rozmowę telefoniczną w życiu Iwona odbyła z Adrią, i wszystko wskazuje że rozmawiały o powrocie do domu.

Nie wykluczam że poszła na after ale nic namacalnego na to nie wskazuje. Jeśli tak było to raczej był spontan
  • Odpowiedz
3. Dziwie się ludziom, którzy szukają drugiego dna w powrocie pieszo z imprezy. W letnią noc, dla młodej, sprawnej osoby jest to wręcz fizyczna przyjemność


@thorgoth: No ja się dziwię. Ona ich okłamała, że jest już pod domem a w rzeczywistości była w okolicach molo i później dzwoniła do Adrii, żeby ona przyszła do niej. Któryś z tych znajomych powiedział, że nie jest psem żeby za nią latać. To jest
  • Odpowiedz
Ona ich okłamała, że jest już pod domem


@twoja-stara-tralala: nic takiego nie słyszałem, skąd informacja? Z SMS "drugie wyjście na molo" wynika, że zgodnie z prawdą informuje Adrie że jest w Sopocie.
Nie wracała w szpilkach tylko boso, nie pierwszy raz.
Moja żona też w tym wieku wracała boso z imprez, całkiem przyjemna opcja w wakacje
Mi się na Cyprze po imprezie zdarzyło wracać 20km z buta do hotelu.
  • Odpowiedz
nic takiego nie słyszałem, skąd informacja? Z SMS "drugie wyjście na molo" wynika, że zgodnie z prawdą informuje Adrie że jest w Sopocie.


@thorgoth: Tak, a chwilę wczesniej Adria z Pawłem próbowali ją namówić na wspólny powrót do domu. Ona im skłamała, że już jest pod domem. Adria pojechała taksówką do domu (blok obok Iwony). Później Iwona napisała do Adrii, że jest pod molem wejście numer 2 i czeka na
  • Odpowiedz
@twoja-stara-tralala już dajcie spokój z tym Patrykiem.
Szła szybko, to nie znaczy, że się spieszyła.

Podolski i Bilska dużo piszą o jednym kolesiu z ogniska, który jeździł autem a niby był w domu + policjant z jakimiś znajomościami wśród alfonsow i mafii. Do tego wracają do działek na Konwaliowej - nie z wizji, tylko nitki tam prowadzą.

W tamtym czasie w telefonie nie używało się raczej mediów społecznościowych w telefonie, wszystko przez
  • Odpowiedz
Tak, a chwilę wczesniej Adria z Pawłem próbowali ją namówić na wspólny powrót do domu. Ona im skłamała, że już jest pod domem

@twoja-stara-tralala: ok, było coś takiego w relacji Pawła, umknęło mi.
Możliwe że chciała spławić chłopaków, choć z drugiej strony w Mandarynce się chyba pokłóciła bardziej z Adrią niż z nimi. Nie wiem też czy kwestia ich kłótni jest jakaś ultra ważna - w zeznaniach przewija się że
  • Odpowiedz
@twoja-stara-tralala: niewazne jakie macie hipotezy to ilosc ludzie zamieszanych z ta sprawaą jest cały czas taka sama, policja ma pewnie z kilkascie tomów sprawy i pewnei juz wytypowali ludzi, tylko kiedy oni sie przyznają to nie wiem, dziwn ze matka iwona im wybaczyla ale moze dlatego zeby miec swiety spokoj w glowie
  • Odpowiedz
@thorgoth: A ja właśnie przeczytałem książkę M. Bilskiej i dla mnie kilka rzeczy jest oczywistych. Iwona miała dwie oferty na imprezę i poszła z Adrią do Dream Clubu. Drugą imprezą były urodziny kogoś z jej grona w Parku Reagana (ognisko). Pierwsza impreza zakończyła się awanturą z Adrią. Z boku to wygląda tak jakby chciała spławić chłopaków i pójść z Adrią na drugą imprezę. Po drodze do domu IW ma dwa
  • Odpowiedz
@Lxs1111: @thorgoth

W sumie dość ciekawy jest motyw tego 25-letniego policjanta, który spotykał się krótko z IW i który podobno znał słynnego Krystka.

Policjant spotykał się z Wieczorek od kwietnia do czerwca 2010.
Pokłócili się, dziewczyna zerwała z nim, ale on nadal próbował utrzymywać z nią kontakt. Późnym wieczorem kilkakrotnie podjeżdżał samochodem pod jej dom, żeby porozmawiać. Nigdy nie odwiedzał Iwony w mieszkaniu, w obecności matki i ojczyma – opisywała Gazeta
  • Odpowiedz
@falden: hipoteza policjanta miałaby wiekszy sens, gdyby tej nocy był w Sopocie.
Kontaktu telefonicznego między IW a nim nie było.
Trudno zakładać aby nagle, w środku nocy postanowił pojeździć autem i ją spotkał
  • Odpowiedz
@jankuklak: ok, są tacy ale wciąż, jeśli miał do niej numer i nie byli w konflikcie to raczej by spróbował zadzwonić lub napisać i się upewnić że nie poszła nocować do kolezanki
  • Odpowiedz
@twoja-stara-tralala: mam praktycznie takie same przemyślenia.

Oczywiście że nic się nie wydarzyło w parku - za dużo świadków, za duże ryzyko przypału.
Jedna rzecz mi chodzi po głowie - telefon IW nigdy już nie pingał w sieci po rozładowaniu. To była zwyczajna nokia, jakie miał prawie każdy.
Przy założeniu że nocowała u kogoś lub poszła na after party, myśle że poszukałaby możliwości podładowania telefonu. Raczej przed snem, a już z
  • Odpowiedz
@thorgoth: Zgadzam się, szczególnie, że z książki wynika, że około 4, część znajomych z ogniska nadal była w tamtej okolicy. Mogło tak być, że po drodze, już po tym jak złapała ją ostatnia kamera i jak padł jej telefon, spotkała kogos po drodze (po wyładowaniu tel mogła nawet na to liczyć, wiedziała że byłi właśnie tam). Powiedziała że jest zła, że nie chce wracać do domu (buty, matka) i poszła
  • Odpowiedz