Aktywne Wpisy

l--RAD--l +3
Mam takie małe marzenie, żeby antywisła s---------a się z ekstraklasy.
Są na to małe szanse, bo mają niezły skład, ale kto mi zabroni marzyć
#mecz #ekstraklasa #wislakrakow
Są na to małe szanse, bo mają niezły skład, ale kto mi zabroni marzyć
#mecz #ekstraklasa #wislakrakow
źródło: HFUldg0WsAEKauS
Pobierz
szary_piksel +2
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...





- Zaginęła po po tym jak rozładował się telefon. To wiemy. Nikt normalny nie umawiałby się w tamtych czasach z kimś o 4 nad ranem nie informując przez telefon/SMS. Jak z połączeń czy SMSów nie wynika, że gdzieś miałą iść, to pewnie szła prosto do domu lub do kogoś kto był blisko i jej się spodziewał. To byl 2010 rok. Wszystko powinno być w jej telefonie/fb.
- Ktoś kto w taki sposób zrywa się z imprezy ma albo nierówno pod sufitem (drama queen) albo... chciał zmienić towarzystwo. Bez pieniędzy z rozładowującym się telefonem poszła w kierunku deptaka. Do tego jej znajomi powiedzieli, że też się zbierają i mają transport, więc tym bardziej myślę, że Iwona miała plan kontynuować imprezę. Jak dla mnie jej zachowanie w Dream Clubie świadczy raczej, że myślami jest gdzieś indziej i chciałaby pójść sama gdzieś/do kogoś.
- Mimo zrobienia mega-focha na imprezie nadal chciała porozmawiać z Adrią i utrzymywała kontakt SMS, więc Adria jest w sumie kluczowa, ale nie chce za bardzo mówić o co poszło.
- Cokolwiek się stało, to stało się po godzinie 4.07 (ostatni raz kiedy ją zarejestrowały kamery). Było już jasno i miała bardzo niedaleko do domu. Patrząc nawet na zapis z kamery, to bardzo dużo ludzi kręciło się. Jak ktoś czyhał na nią, to raczej nie na deptaku pod okiem kamer.
Moja teoria jest taka, że jeżeli ktoś z kręgu jej otoczenia miał jej coś zrobić, to zrobił jej to czekając pod domem. Po drugie wcale nie jest powiedziane, że Iwona szła do domu. Na ostatnim nagraniu widać że idzie dość żwawym tempem i na moje oko wygląda jakby jej się spieszyło.
1. Dokładnie tak. Jeżeli nie ma śladów w telefonie i społecznościówkach po umawianiu się na afterek (a raczej nie ma), to po prostu szła do domu. Jest to zgodne z kierunkiem jej marszu
2. Nie zerwała się z imprezy szczególnie nagle, całe towarzystwo od 3 zbierało się do domu. Technicznie to Iwona ruszyła ostatnia, była jeszcze przy molo, gdy Adria wysiadała z taksówki pod domem
3. Dziwie się ludziom,
@tether69: ostatnią rozmowę telefoniczną w życiu Iwona odbyła z Adrią, i wszystko wskazuje że rozmawiały o powrocie do domu.
Nie wykluczam że poszła na after ale nic namacalnego na to nie wskazuje. Jeśli tak było to raczej był spontan
@thorgoth: No ja się dziwię. Ona ich okłamała, że jest już pod domem a w rzeczywistości była w okolicach molo i później dzwoniła do Adrii, żeby ona przyszła do niej. Któryś z tych znajomych powiedział, że nie jest psem żeby za nią latać. To jest
@twoja-stara-tralala: nic takiego nie słyszałem, skąd informacja? Z SMS "drugie wyjście na molo" wynika, że zgodnie z prawdą informuje Adrie że jest w Sopocie.
Nie wracała w szpilkach tylko boso, nie pierwszy raz.
Moja żona też w tym wieku wracała boso z imprez, całkiem przyjemna opcja w wakacje
Mi się na Cyprze po imprezie zdarzyło wracać 20km z buta do hotelu.
@thorgoth: Tak, a chwilę wczesniej Adria z Pawłem próbowali ją namówić na wspólny powrót do domu. Ona im skłamała, że już jest pod domem. Adria pojechała taksówką do domu (blok obok Iwony). Później Iwona napisała do Adrii, że jest pod molem wejście numer 2 i czeka na
Szła szybko, to nie znaczy, że się spieszyła.
Podolski i Bilska dużo piszą o jednym kolesiu z ogniska, który jeździł autem a niby był w domu + policjant z jakimiś znajomościami wśród alfonsow i mafii. Do tego wracają do działek na Konwaliowej - nie z wizji, tylko nitki tam prowadzą.
W tamtym czasie w telefonie nie używało się raczej mediów społecznościowych w telefonie, wszystko przez
@twoja-stara-tralala: ok, było coś takiego w relacji Pawła, umknęło mi.
Możliwe że chciała spławić chłopaków, choć z drugiej strony w Mandarynce się chyba pokłóciła bardziej z Adrią niż z nimi. Nie wiem też czy kwestia ich kłótni jest jakaś ultra ważna - w zeznaniach przewija się że
Obstawiam jednak że Iwona, gdziekolwiek pojechała, rano już nie żyła
W sumie dość ciekawy jest motyw tego 25-letniego policjanta, który spotykał się krótko z IW i który podobno znał słynnego Krystka.
Policjant spotykał się z Wieczorek od kwietnia do czerwca 2010.
Pokłócili się, dziewczyna zerwała z nim, ale on nadal próbował utrzymywać z nią kontakt. Późnym wieczorem kilkakrotnie podjeżdżał samochodem pod jej dom, żeby porozmawiać. Nigdy nie odwiedzał Iwony w mieszkaniu, w obecności matki i ojczyma – opisywała Gazeta
Kontaktu telefonicznego między IW a nim nie było.
Trudno zakładać aby nagle, w środku nocy postanowił pojeździć autem i ją spotkał
Oczywiście że nic się nie wydarzyło w parku - za dużo świadków, za duże ryzyko przypału.
Jedna rzecz mi chodzi po głowie - telefon IW nigdy już nie pingał w sieci po rozładowaniu. To była zwyczajna nokia, jakie miał prawie każdy.
Przy założeniu że nocowała u kogoś lub poszła na after party, myśle że poszukałaby możliwości podładowania telefonu. Raczej przed snem, a już z