Wpis z mikrobloga

@Zwierz33: Rekrutacja do sg to kafce sie nawet nie śniła. Takim piekłem biurokracji jest tam rekrutacja, sam bujałem się z nimi pół roku. Wariografy, prześwietlanie rodziny 5 pokoleń wstecz by potem cie zghostowali na kilka miesięcy i czasami odbierali telefon mówiąc ze trzeba uzbroić się w cierpliwość.
W wojsku załatwiłem w kilka dni to co w sg nie udało się przez 6 miesięcy xD
  • Odpowiedz
@Jerry664: Panie, no będzie z 17,5 cm

@kq2w6 Nie wiem, czy zdałem, czy nie, bo niby informacja niejawna, ale na 90% tak, bo lubię logiczne zadania. Niestety(?) powiedziałem prawdę, że się leczę cały czas na depresję i to był gwóźdź do trumny. Muiałbym zakończyć leczenie. Ale z drugiej strony co? Miałem kłamać, że ja zdrowy? Gdyby to gdzieś wyszło, a ja się pod tym podpisałem, to bym miał przewalone
  • Odpowiedz