Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Ostatnio na Wykopie rozlało się sporo hejtu na polską gastronomię. Prawie w całości nieuzasadnionego. Od dwóch lat prowadzę osiedlową pizzerię i uwierzcie, że każdy dzień to walka o przetrwanie. Dosłownie każdy, bo w niedziele i święta też pracujemy. Od 10:00 do 22:00, czyli 12 godzin, czyli więcej niż jakikolwiek zakład pracy czy firma. Czynsz: 10 000 zł miesięcznie. Media (gaz, prąd, woda): 6000 zł, koszty zatrudnienia 25 000 zł, dodatkowe koszty stałe (księgowość, internety, leasing skuterów dostawczych itp.) - 3000 zł. Czyli łącznie 44 000 zł. Każdego miesiąca. A gdzie zatowarowanie? Gdzie reklama promocyjno-marketingowa? Realne koszty całościowe miesięcznie to ponad 50 000 zł. Ceny mam bardzo uczciwe: największa pizza 40 cm kosztuje tylko 50 zł. Składniki mamy przyzwoitej jakości, zaopatrujemy się w makro i dyskontach, polujemy na promocje. Sprzedaż ratuje wysoka marża na napoje oraz przymusowy napiwek 15% wliczany do każdego zamówienia.

Efekt? Na czysto nie mam nawet 10 000 zł miesięcznie. Oto rzeczywistość. A wy narzekacie na wysokie ceny czy słabą jakość w gastronomii. Zastanówcie się co piszecie, bo jak się właściciele zdenerwują, to po prostu pozamykają takie firmy i z czym zostaniecie? Łatwo pisać i wymądrzać się na wykopie, ale w realnym biznesie działa to zupełnie inaczej. Większość z was po prostu by sobie nie poradziła. I piszę to jako bardzo doświadczony przedsiębiorca, bo 2 lata w gastro to jak 10 lat w dowolnej innej działalności - nikt nie ma wątpliwości, że to najtrudniejszy rynek nie tylko w skali kraju, ale i świata. Bo mógłbym napisać całą książkę o roszczeniowych, kłótliwych klientach, którzy kręcą z aferę z tak banalnych i żałośnych powodów, jak to, że ktoś nie dostał podwójnego sera na pizzę (każdy może zapomnieć), czy pomylono mu zamówienie (jesteśmy tylko ludźmi, każdemu się zdarza), albo coś mu nie pasowało w jedzeniu.

#gastronomia #vejt #biznes

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: RamtamtamSi

❤️ Projekt mirko.pro działa dzięki wsparciu użytkowników - dziękujemy! Wspomóż projekt

  • 283
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

to po prostu pozamykają takie firmy i z czym zostaniecie?


@mirko_anonim: Dla mnie te wszystkie restauracje mogą pozamykać się w p---u od końca korony, gdzie przedsiębiorcy błagali o pomoc, a później odwdzięczyli się cenami z kosmosu nie korzystam prawie w ogóle i jakoś żyje
  • Odpowiedz
@Vadzior: na Podkarpaciu ludzie za tyle pracują i żyją.
Bo mają domy w spadku i kiedyś odłożyli hajs na wyjeździe do USA. Ale żyją xD Dlatego młodych tutaj nie ma bo bez majątku tak żyć się nie da.
  • Odpowiedz
@Suseuropejski: Ja wiem, że tyle zarabiają i da się za to żyć (lub wegetować) ale prowadzić działalność czyli nie tylko zapieprzać ale i ryzykować, za zarobki rzędu najniższej krajowej którą można dostać za leżenie na ochronie albo w kancelarii jakiegoś małego biura czy urzędu nie jest warte tego. Prowadząc działalność (inwestując w nią i ryzykując) raczej każdy się spodziewa przyzwoitych zarobków.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Ujowy bait. Osiedlowa pizzeria z samym czynszem na poziomie 10k zł? Sprawdziłem na szybko w OLX i w takim Szczecinie w ścisłym centrum miasta, a nie na osiedlu, można znaleźć lokale pod gastro z 2x mniejszym czynszem.

Także jeśli to nie osiedle pokroju Wilanów z zajebistym, dużym lokalem, to pozdro.
  • Odpowiedz
Prawie w całości nieuzasadnionego. Od dwóch lat prowadzę osiedlową pizzerię i uwierzcie, że każdy dzień to walka o przetrwanie. Dosłownie każdy, bo w niedziele i święta też pracujemy. Od 10:00 do 22:00, czyli 12 godzin, czyli więcej niż jakikolwiek zakład pracy czy firma. Czynsz: 10 000 zł miesięcznie. Media (gaz, prąd, woda): 6000 zł, koszty zatrudnienia 25 000 zł, dodatkowe koszty stałe (księgowość, internety, leasing skuterów dostawczych itp.) - 3000 zł. Czyli
  • Odpowiedz
  • 19
@mirko_anonim hehe, typ próbuje tłumaczyć koszty prowadzenia biznesu na portalu pełnym przegrywów, l których z roboty za minimalną wyrzucają i dzieciaków wierzących w socjalizm XD
  • Odpowiedz
@mirko_anonim:

w niedziele i święta też pracujemy. Od 10:00 do 22:00, czyli 12 godzin, czyli więcej niż jakikolwiek zakład pracy czy firma.


Słyszałeś kiedyś o np. całodobowym szpitalu, dpsie, sklepie monopolowym czy fabryce azbestu?
  • Odpowiedz