Wpis z mikrobloga

No dzisiaj dałem się zrobić, aż mi wstyd. Gościu wszedł na stację, chwycił Oshee różowe z lodówki i Halne Megamocne 10% z półki na dole, podchodzi do kasy i mówi od razu że płaci kartą ale coś mu NFC dzisiaj nawala, próbuje i nic, mówię że może blikiem w takim razie a on że nie, nie i mówi to dziękuję, odłożę. Podchodzi do lodówki, odkłada Oshee tak żebym widział i schyla się że niby odkłada Halne na półkę. Jak wychodził to go obciąłem i nie widziałem puszki w rękach ani w kieszeni więc myślę git. Siedzę jeszcze chwilę za kasą i mnie podkusiło "aaa sprawdzę gnoja" i puszki z przodu na półce nie było, a dokładałem chwilę wcześniej. 1:0, porobił mnie jak amatora.
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przykre złodziejstwo. Zgłaszasz to?

Nie ma usprawiedliwienia dla złodziejstwa. Absolutnie obrzydliwe zachowanie.
  • Odpowiedz
  • 17
@Slupper: Zdarzało się tak. Wbiegali we 2, jeden trzymał drzwi żebym nie zamknął zza kasy a drugi łapie co może (rekord to 4 czteropaki i jakieś Laysy chwycił) i w długą zanim ogarnę co się dzieje.
  • Odpowiedz
  • 228
@Mariusz_Drugi: Nic nigdy nie pokrywam z własnej kieszeni. Nie mam pojęcia skąd ten mit że pracownicy stacji/sklepów pokrywają kradzieże z własnej kieszeni, serio nie wiem. I szefowa pewnie tego nie zgłosi, za dużo zachodu dla straty 4zł z rąk niegroźnego menela. Napady na żywioł i kradzieże paliwa zgłaszam od razu, raz też zatrzymałem pijanego kierowcę.
  • Odpowiedz
@Minieri miałem ziomków na stacji bliska w latach ok. 2012-2013 i pamiętam że odpowiadali. Jednemu uwalili za zapalniczki bo stan się nie zgadzał przy ladzie, a drugiemu za jakieś chrupki czekoladowe które się przeterminowały. Mówili że kaDy mial przypisany jakiś produkt za który był odpowiedzialny, ale chyba nie cisnęli z pensji tylko mieli jakąś premie do tej minimalnej(,wtedy 1200 brutto) i z niej ściągali.
  • Odpowiedz
@Minieri

Zaraz po maturze na miesiąc (bo dłużej nie dałem rady) pracowałem na stacji, to była jeszcze ta rosyjska sieć... kurde Lukoil. Oni potem sprzedali się do mola w 16 roku chyba.

No i tam były takie zasady, że na koniec miesiąca była inwentaryzacja i wszystko co brakowało było dzielone na wszystkich pracowników i każdy musiał zapłacić (inaczej nie dostawał wypłaty).
Zwykle z tego co inni mówili było to ok 80 do 100
  • Odpowiedz
@Minieri

Kradzieże paliwa też były pokrywane przez pracownika, który wpuścił złodzieja. Zasada była taka, że każde podejrzane auto ma nie być wpuszczane xddd czyli stary trup jakoś co dużo chce tankować, albo niewyraźna tablica rejestracyjna czy jej brak.

Kasjer odzyskiwał ponoć hajs gdy policja odzyskała czyli realnie nigdy. Tak więc przy dobrych wiatrach dopłacałes żeby pracować Xddddddd
  • Odpowiedz
  • 2
@Minieri Z pokrywaniem z własnej kieszeni to nie jest mit, mojej koleżance, która też pracuje na stacji w tą niedzielę wyszło manko kilka złotych i oddawała z własnej kieszeni. Widocznie zależy od stacji. Tak samo jak w mcdonaldzie pracowałem to też jak cie ktoś na kasie oszukał to z twoich szło. Dlatego odmówiłem szkolenia na kasę i w spokoju smazylem kotlety bez ryzyka ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
  • 15
@Ld93: @grzanka6608 @grzanka6608 Ja oczywiście też odpowiadam za to ile mam w kasie - to się musi zgadzać a jak się nie zgadza to muszę dołożyć - to akurat jest normalne. Nie odpowiadam za kradzieże paliwa czy na sklepie bo nie mam na to wpływu. Jak mi wbili na sklep i zaczęli kraść bo wybiegłem zza kasy i chwilę ich goniłem na placu - dostałem za to ochrzan
  • Odpowiedz
@Minieri

W biedronkach czy lidlach nigdy nikt nie daje ze swoich xdd dlatego nie rozumiem kto woli na stacjach tyrać niż na sklepie właśnie ¯_(ツ)_/¯

Praca na stacji ma dużo więcej wad.. choćby mycie kobli osranych. A uwierz mi coś o tym wiem bo jeżdżę na ce
  • Odpowiedz