Wpis z mikrobloga

Jak się wejdzie do knajpy za granicą to można zwątpić w polskie gastro. Restauracja na przedmieściach Mediolanu. Do cen należy doliczyć coperto 1 euro za osobę

#inflacja
WR9100 - Jak się wejdzie do knajpy za granicą to można zwątpić w polskie gastro. Rest...

źródło: 1000008441

Pobierz
  • 84
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@WR9100: najlepsze jest to, że browar czy inne picie w knajpie kosztuje prawie tyle samo co w markecie. U nas coś nie do pomyślenia dla januszy biznesów gastronomicznych
  • Odpowiedz
  • 19
@Mr_freeman: napoje to już w ogóle zdzierstwo. Przy nastawionym na turystów Duomo w Mediolanie kawa kosztuje średnio 4-5 euro, czyli tyle co w Polsce w byle lokalizacji. A dwie stacje metra od Duomo znalazłem cappucino za 1,50 euro
  • Odpowiedz
@Mr_freeman: to samo mnie uderzyło, kawa za mniej niż 5 zł, szot limoncello za mniej niż 10, gdzie w Polsce to Ok 20zl.
Tylko porównując ceny we włoskich restauracjach pamiętajcie ze te zlokalizowane w Polsce majà trudniejszy dostęp do włoskich produktów. Nie mówię o pizzeriach serwujących placek z goudą z biedry i szynką konserwową
  • Odpowiedz
@WR9100: to jest niesamowite, że dziwią was ceny pizzy, kawy i limoncello, w kraju, który jest kolebką tych trzech produktów i dla nich to dobro narodowe. Dodatkowo ceny w Mediolanie, gdzie ludzie niczym w Hiszpanii lubią spędzać czas w knajpach i restauracjach w przeciwieństwie do Polaków, którzy traktują wyjście do restauracji raz na pół roku jako mega okazje.
  • Odpowiedz
@fanatykwedkarstwa2: Ty może tak, ale w małych i średnich miastach, czy na wsi je się w domu, a nie na mieście. Taka kultura, natomiast Włosi mają dużą tradycję swojej kuchni i często jedzą swoje dania w lokalnych rodzinnych knajpach. U nas wyjście na schabowego z ziemniakami nie ma sensu, bo ludzie uważają, że taniej zrobić go sobie w domu.
  • Odpowiedz
@Jamniki2 Ja nie twierdzę, że czytali. Zwracam tylko uwagę, że temat z cenami na pewno nie jest taki prosty jak przedstawił go Mirek czyli - sprzedać tanio, sprzedać dużo i kąpać się w pieniądzach. No bo tak to przedstawił Mirek.
  • Odpowiedz