Wpis z mikrobloga

To chyba wynika z tego, że polacy po prostu są takim konsumpcyjnym narodem, że po prostu jak gdzieś idą to rzucają się we wściekły wir konsumpcji i rozpieprzania kasy, filozofię carpe diem. Pajdy chleba ze smalcem, frytki spiralne nad morzem itd. Wszystko po jakichś absurdalnych cenach. Polak kupi chyba wszystko cokolwiek zobaczy.


@MakiawelicznyAltruista: Dokładnie taki jest powód. Przez to są wysokie ceny wszędzie bo klient i tak jest.

A potem
  • Odpowiedz
bo był na jakimś festynie na jakieś wiosce i ktoś sprzedawał kubki z lemoniadą po 25 złotych za kubek, a i tak była kolejka ludzi, którzy wściekle to kupowali, chociaż to jest przecież tylko woda i cytryna.


@MakiawelicznyAltruista: Moze kolega nie doczytal ze festyn mial cel charytatywny? Cala kasa przeznaczona na leczenie jakiegos dzieciaka? Wtedy nie ma problemu zeby ludzie, ktorzy chca dac, daja za lemoniade 25pln.

Nie chesz zto
  • Odpowiedz
@gorzki99: Tak, z pewnością tak było. A gofry nad morzem to pewnie sprzedają by przekazać pieniądze na leczenie chorych dzieci.
A wiesz, że nawet jak są takie akcje charytatywne w centrach handlowych to często jest tak, że większość nie idzie do tych potrzebujących lub inne cele "fundacji"?
Jesteś zwykłym frajerem, takich to tylko yebać, niech płacą
  • Odpowiedz
@gorzki99:
Uważaj bo ci żyłka pęknie. Wiem czemu są takie ceny, ale nie próbuję (w przeciwieństwie do Ciebie) nieudolnie tłumaczyć głupotę ludzi, A może nie doczytał, a może w promieniu 100 km wszystkie sklepy i restauracje wybuchły, a może coś tam jeszcze. Prawda jest taka, że ludzie płacą dużo za byle co i rzadko kiedy jest to cel charytatywny. Twój przykład z celem charytatywnym nie uzasadnia zjawiska jakie opisał autor
  • Odpowiedz
Prawda jest taka, że ludzie płacą dużo za byle co i rzadko kiedy jest to cel charytatywny. Twój przykład z celem charytatywnym nie uzasadnia zjawiska jakie opisał autor


@Normalny_Wykopek: Brawo Ty. Wjezdamy powoli na wspolne tory. Ja doskonale wiem ze ludzie przeplacaja i wlasnie dlatego sa takie ceny a nie inne. Jak wspomnialem:

Przedsiebiorca to nie caritas. I jak znajdzie jelenia co zaplaci 60pln za gofra to bedzie mial cene 60. Tyle.
  • Odpowiedz
@paww: o to trzeba zapytać kogoś kto prowadzi firmę. Nie JDG udająca etat. Ale knajpy wystawiające rachunki kelnerskie, brak paragonów na każdym kroku, wykonczenowcy robiacy na B2B (kiedyś chciałem fakturę/paragon cokolwiek dla US to mi mówili że im księgowa nie pozwala xD)- trzeba być ślepym aby tego zjawiska nie widzieć. Imho kontrolę US powinny być częstsze i rozsądne (a nie jak ta sławna akcja z żarówką u mechanika, gdzie gosc
  • Odpowiedz
  • 0
Może nie ma we mnie tyle jadu ale co do handlarzy majtkami też to zauważyłem. U mnie na lokalnym bazarze takimi furami się wożą, że głowa mała. Żebym nie miał swojej to by mi było przykro xD ale ja zarobiłem z pracy a nigdy nie miałem żyłki do "tu kupię taniej - tam sprzedam drożej" Dlatego podziwiam takie "biznesy". Ile oni mają marży na tych ciuszkach? Niech nawet 100 proc. - to
  • Odpowiedz