Wpis z mikrobloga

@Poldek0000: ten królik z Gumballa to trochę inna liga, bo on fabularnie jest sztucznie hamowany przez rodzinę dla dobra ogółu.

Jest w stanie dokonywać niesamowitych rzeczy przy minimalnym wysiłku (w jeden dzień z otyłości przeszedł do wyglądu kulturysty) i jak najbardziej jest w stanie normalnie pracować, ale wszelkie próby sprawiają zachwianiem balansu wszechświata, raz dosłownie całe miasto było na granicy unicestwienia tylko dlatego że udało mu się wykonać jedno zlecenie
  • Odpowiedz
  • 0
@Poldek0000 bo to troche wina samych facetów.
Tzn: ze zwariowanego, szalonego i nieodpowiedzialnego lobuza ktory podoba sie kobietom musi przejść do troskliwego i opiekuńczego Taty dbającego o spokój i porządek domu.

Dzieje sie to przez zalew oksytocyny która wodospadem leje sie na cala rodzinę w której pojawiają sie dzieci.

Potem tak wszyscy sie do tego przyzwyczajają ze facet staje sie p------a która już nie widzi innego trybu życia a kobieta zaczyna
  • Odpowiedz
@Poldek0000: mój syn jest na etapie Peppy i wraz z żoną też to zauważyłem odnosnie przedstawienia ojca. Wraz z krzykliwym głosem Peppy było to na tyle nie do wytrzymania że przestaliśmy oglądać. Przestawilem mlodego na Boba Budowniczego i jest git.
  • Odpowiedz