Wpis z mikrobloga

Mircy, może Wy będziecie wiedzieć.

Oglądałem kiedyś #film i chętnie bym do niego wrócił, bo nie skończyłem oglądać, ale nie umiem przypomnieć sobie tytułu.
Zarys akcji był taki, że w dużym domu odbywa się jakaś większa impreza, tańce, hulanki i swawole i jeden chłopak zaczyna chodzić po hacjendzie i odkrywa jakieś przejście do alternatywnej rzeczywistości czy alternatywnego wymiaru. Tyle pamiętam, że widziałem.
Wiem, że niewiele, ale może ktoś kojarzy. Film raczej stary (prawdopodobnie z 15 lat temu go oglądałem w TVP). Będę wdzięczny, jeśli kojarzycie coś podobnego.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach