Wpis z mikrobloga

Po tygodniu wakacji w Tunezji zmieniłam zdanie na temat ubioru kobiet w krajach arabskich.
Wydawało mi się do tej pory, że ma on podłoże głównie religijne, ale już po 2 dniach w tym klimacie sama chętnie wskoczyłabym w luźne zakryte ubrania Tunezyjek (łącznie z nakryciami głowy i ich zabudowanymi strojami kapielowymi).
30 stopni w Tunezji to jednak nie to samo, co 30 stopni w Polsce. Wystarczył mi 15 minutowy spacer bez kremu spf, aby spalić się na czerwono na ramionach.
#tunezja #podroze #wakacje
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@salo91 Pierwszy raz Tunezje odwiedziłam kilka lat temu, jakoś w marcu (Tunis i okolice) i było tak jak piszesz. Tunezyjki nie muszą przestrzegać restrykcji dotyczących ubioru.
Teraz jednak odwiedziliśmy inne rejony, Al Dzamm, Kairouan i tam w palacym słońcu i przy 45 stopniach, odkryte ubrania nie sprawdzają się.
  • Odpowiedz