Posiadanie psa powinno być obłożone jakimś chorym, wysokim podatkiem. Tak, żeby tylko ci, co naprawdę chcą i muszą, posiadaliby psa.
Wczorajsze wyjście z dzieckiem. Las niedaleko Warszawy, niedaleko też (niestety) osiedle. I co? I g...o. Dosłownie. Las jest traktowany jak publiczna toaleta dla okolicznych psynków. W ciągu pół godziny naliczyłem z 10 psów latających bez smyczy, jedna baba srała swoim psem i nie sprzątnęła, na zwróconą uwagę powiedziała że KOMU TO PRZESZKADZA i żebym się odczepił bo wezwie policję że ją napastuję (widzę że granie ofiarą wchodzi coraz mocniej).
Serio psiarze? Przecież to ocipieć idzie. Spacer w terenie zielonym i trzeba mieć oczy dookoła głowy, bo psiecko może podbiec (bez smyczy i kagańca) i się "przywitać", obśliniając tobie najnowsze spodnie. A jeśli psiecka nie ma w zasięgu wzroku to równie dobrze możesz natknąć się na pozostawioną przez niego "minę".
@dzevrah: noszę greenfoxa i już 2x spryskałem pchlarza. Raz babka zagroziła mi nawet policją, powiedziałem że luz, niech wzywa, ale nie wezwała :(
Gorzej że na leżące wszędzie psie kupy nie działa gaz. No i paranoja, na spokojny spacer do lasu trzeba brać wyposażenie z Rambo 1 i się non stop rozglądać
powinno być obłożone jakimś chorym, wysokim podatkiem
@A330: Raczej coś innego by się przydało, bo tak to jeszcze by wyszło że posiadanie psiarza to prestiż i by się prześcigali w tym kogo stać. Myślę, że akceptacja wszystkich mieszkańców bloku żeby ktoś trzymał śmierdziela byłaby ok.
to nie wina bycia pisarzem tylko wina bycia debilem. Te same głąby jak nie w-----a Cie psem to Cie w-----a rowerem
@Hmrogrz: akurat z moich obserwacji wynika, że bycie debilem jest mocno skorelowane z byciem psiarzem. Inaczej - nie znam nikogo normalnego kto by miał psa (w mojej okolicy) i NIE traktował go jak dziecko. Niestety, warszawka
@A330: w sumie racja ale zamiast "psa" mozna wstawic wszystko inne. Jak jednego nie będzie w------c pies, to innego rolkarz albo rowerzysta a jeszcze innego rozwydrzony gówniak który biega dookola, w dupie ma rodziców i wszystkich innych (szczególnie w sklepachdra ryje) a ty musisz uważać żeby go nie zdeptac
@Bonaparte_34: obowiązkowo musi, ale niestety dla naszych panów policjantów to tak jak z parkowaniem na chodniku - przeciez nikomu nie przeszkadza, to po co karać
@A330: A może po prostu, powinny być nakładane kary za sranie psami gdzie popadnie, tak samo za psy puszczone samopas. Niech taka straż miejska przeprowadzi zorganizowaną akcję w takich miejscach, raz, drugi, trzeci. Może, któryś psiarz by się nauczył czegoś, budżet podreperowany - wszyscy zadowoleni.
@Horvath: To nie rozwiązuje wszystkich problemów, a co z tymi co potrafią ujadać całymi dniami w mieszkaniu jak właściciel idzie do pracy? Każdy ma to gdzieś, a to jest też mocno uciążliwe. Nie powinno być psów w blokach.
@Horvath SM w Warszawie ma wywalone na wszystko z uwagi na przeciążenie (jest po prostu za malo strażników). Nie przyjeżdżają do aut stojących na pasach, a co dopiero psich kup...
@beer_man o tym zapomnialem! Najgorsze jest to, że jeden burek zaczyna szczekać, slyszy to inny o tez zaczyna i w kilka minut cale osiedle drze psie japy
@A330: na dobra sprawe przydalby sie zawod sprzatacza kup najlepiej zeby to robili ludzie w ramach prac spolecznych bo zawsze sie znadjzie cwl co nie sprzatnie po psie xd
@A330 że pies powinien być obłożony wysokim podatkiem. I tak już płaci się wysokie podatki po co kolejne. Wystarczy po prostu by przestrzegane były obowiązujące przepisy. Też mnie denerwują psy bez smyczy ale jeszcze bardziej otwarte bramy od podwórek z psam na wsiach. Raz przez takiego psa o mało nie wjechałem w samochód na rowerze.
@A330 podatek dalby Tyle, że roszczeniowi psiarze tym bardziej nie sprzątaliby po swoich psach, bo 'płacom' Jako posiadacz psa, w-----a mnie to samo co Ciebie. Wystarczyłoby egzekwowanie Prawa, ale do tego potrzeba policji, która albo ma wyjebkę na takie rzeczy, albo zwyczajnie jej nie ma, a mówimy przecież o Wawie i jebitnych niedoborach W tej służbie.
Wczorajsze wyjście z dzieckiem. Las niedaleko Warszawy, niedaleko też (niestety) osiedle. I co? I g...o. Dosłownie. Las jest traktowany jak publiczna toaleta dla okolicznych psynków. W ciągu pół godziny naliczyłem z 10 psów latających bez smyczy, jedna baba srała swoim psem i nie sprzątnęła, na zwróconą uwagę powiedziała że KOMU TO PRZESZKADZA i żebym się odczepił bo wezwie policję że ją napastuję (widzę że granie ofiarą wchodzi coraz mocniej).
Serio psiarze? Przecież to ocipieć idzie. Spacer w terenie zielonym i trzeba mieć oczy dookoła głowy, bo psiecko może podbiec (bez smyczy i kagańca) i się "przywitać", obśliniając tobie najnowsze spodnie. A jeśli psiecka nie ma w zasięgu wzroku to równie dobrze możesz natknąć się na pozostawioną przez niego "minę".
#bezkazpodludzi #psy #warszawa #psiarze #heheszki dla zasięgu
Gorzej że na leżące wszędzie psie kupy nie działa gaz. No i paranoja, na spokojny spacer do lasu trzeba brać wyposażenie z Rambo 1 i się non stop rozglądać
@A330: Raczej coś innego by się przydało, bo tak to jeszcze by wyszło że posiadanie psiarza to prestiż i by się prześcigali w tym kogo stać. Myślę, że akceptacja wszystkich mieszkańców bloku żeby ktoś trzymał śmierdziela byłaby ok.
@Hmrogrz: akurat z moich obserwacji wynika, że bycie debilem jest mocno skorelowane z byciem psiarzem. Inaczej - nie znam nikogo normalnego kto by miał psa (w mojej okolicy) i NIE traktował go jak dziecko. Niestety, warszawka
@beer_man: masz mnie, o tym nie pomyślałem
@Bonaparte_34: obowiązkowo musi, ale niestety dla naszych panów policjantów to tak jak z parkowaniem na chodniku - przeciez nikomu nie przeszkadza, to po co karać
@A330: Zuniwersalizuje
Posiadanie [wstaw to czego akurat wykopek nie lubi] powinno być obłożone jakimś chorym, wysokim podatkiem.
@Bonaparte_34: bez agresji - w którym miejscu?:)
@Horvath SM w Warszawie ma wywalone na wszystko z uwagi na przeciążenie (jest po prostu za malo strażników). Nie przyjeżdżają do aut stojących na pasach, a co dopiero psich kup...
@beer_man o tym zapomnialem! Najgorsze jest to, że jeden burek zaczyna szczekać, slyszy to inny o tez zaczyna i w kilka minut cale osiedle drze psie japy
bo zawsze sie znadjzie cwl co nie sprzatnie po psie xd
Komentarz usunięty przez autora Wpisu
Wystarczy po prostu by przestrzegane były obowiązujące przepisy. Też mnie denerwują psy bez smyczy ale jeszcze bardziej otwarte bramy od podwórek z psam na wsiach. Raz przez takiego psa o mało nie wjechałem w samochód na rowerze.
Jako posiadacz psa, w-----a mnie to samo co Ciebie. Wystarczyłoby egzekwowanie Prawa, ale do tego potrzeba policji, która albo ma wyjebkę na takie rzeczy, albo zwyczajnie jej nie ma, a mówimy przecież o Wawie i jebitnych niedoborach W tej służbie.