Wpis z mikrobloga

WAWA nawet tyle zakładów nie ma co sama okolica Rzeszowa


@mr_mx: To nawet jest bardzo na wyrost. W Warszawie i okolicy trudno jest znaleźć jakąkolwiek produkcję. Na szybko kojarzę tylko hutę działającą od PRL, chociaż teraz w innym profilu.
  • Odpowiedz
Wystarczy pojechać na północne Mazowsze. Niby 100km od Warszawy a beton mocniejszy niż na Podlasiu XD


@SoluszkiPalone: Gdyby nie Warszawa, to mazowieckie by grało politycznie i mentalem w jednej lidze co obśmiewane Podlasie i Podkarpacie.
  • Odpowiedz
@uciekinier_z_plantacji_janusza: chłopie, nawet nie przypominaj. Wylądowałem kiedyś na Sylwestrze na Podkarpaciu. Ludzie jak wycięci z kreskówki - każdy taki sam. Zasiedli do stołu, wyciągnęli wódkę i przez kolejne 4h gadali wyłącznie o swoich
- dzieciach
- gołębiach
- kupionych sztucznych ogniach na które wydali pół wypłaty.
A przy tym nastawili orędzie Dudy i oglądali je niemal na stojąco.
No i ta gigantyczna presja na ślub (koniecznie kościelny bo są turboreligijni)
  • Odpowiedz
@uciekinier_z_plantacji_janusza: Nie wiem jak to wygląda u was, ale u mnie to już taka totalna rezygnacja i "meh" na to wszystko. Mieszkam w małym miasteczku gdzie również 70/30 na batyra. Dziś z ciekawości przeszedłem się na cotygodniowy jarmark, bo akurat miałem wolne przedpołudnie. Ludzie tam praktycznie dumni z siebie że głosowali na kibola. I co im zrobić? To kak walka z wiatrakami. Dopóki ten kraj się nie poskłada gospodarczo dopóty
  • Odpowiedz
@uciekinier_z_plantacji_janusza: poprostu, jak robili przesiedlenia na zachod. to miales nowych ludzi w nowym miejscu survival of the fittest, geny wymieszane, inne narzedzia spoleczne sluzace do budowania posluszenstwa. w tym czasie na podlasiu kontynuowali alabame i moze nie najmadrzejszy ale rodziny sie nie wybiera, konformizm, indoktrynacja. strach przed odrzuceniem przez grupe/plemie grozace smiercia.
  • Odpowiedz
@MirasPdk ale to nawet nie była krytyka sama w sobie, po prostu to był.. no inny świat, inni ludzie. Niby ta sama Polska a zupełnie inne problemy, mental, priorytety czy tempo życia.
Byłem przy stole praktycznie najstarszy (okolice 30stki, reszta koło 25), ale prawie każdy tam miał już ślub i dzieci i mentalnie bliżej im było do 50tki.
  • Odpowiedz
@MirasPdk: @Heroina340 Ja jednak myślę, że coś się zmieni. Może za jakichś 100 lat będą już u nas znamiona większej wolności osobistej jak nie wiem, związki partnerskie czy coś. Do Polski takie rzeczy zawsze docierały tak ze 100 letnim opóźnieniem. Ludzie na podkarpaciu zobaczą, ze bóg nie ześle za to nieurodzaju, krowy dalej dają mleko, mimo że ksiądz straszy i jakoś to będzie.
  • Odpowiedz
@music_has_the_right_to_children: doskonale to rozumiem, ale ci którzy chcą rządzić też muszą to zrozumieć. Tak wygląda duża część Polski, spokój, praca, wieczorem grill, rodzina i dzieci. Ja to szanuje, sam jestem z zachodniej części Polski, ale rozumiem takie podejście, tutaj takich ludzi również nie brakuje, wbrew pozorom.
  • Odpowiedz