Wpis z mikrobloga

@FrostlyMostly: mhm ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Jak ktoś szuka pompy endorfin to raczej znajdzie tu rozczarowanie - ED to w dużej mierze symulator.
A wszechświat z kolei, zgodnie z tym co mówią naukowcy, jest nudny pusty i makroskali jednorodny.

Nie żebym ich bronił, bo faktycznie mogli by to wypchać jakimiś fajnymi mechanikami, albo chociaż dodać głupie komety, dyski akrecyjne, samotne planety, jaskinie, lądowanie na wodnych światach, czy tam cokolwiek innego...
A farfocle skupiają
  • Odpowiedz
@Dwudziestydrugi: No ja w to troche grałem i z nudów w sumie odplam teraz.
W sumie zabawne jak bardzo masz rację co do updatów.

Mnie od tej gry odpycha balans i bezsensowność wszystkiego co robimy - z chorym engineering na czele. Wszystko jest tam przeraźliwie przeciągnięte.
Niezbyt podobają mi się porównania do np. ETS itp. ierek - tam przynajmniej coś się dzieje i wymaga jakiegoś skupienia.

Gram też sporo w
  • Odpowiedz
Ja potrafię nie grać rok, potem przez kilka miesięcy codziennie latać i handlować / explorować / walczyć, a potem znowu odłożyć grę na rok. Teraz dodali nowe statki, to fajnie wrócić i je przetestować.
  • Odpowiedz
@qmato: Nie chcę Cię skłamać, więc powiem, że nic mi nie wiadomo o tym. Wiem, że wprowadzili nowy powerplay, kolonizacje systemów przez graczy, mieli też zmienić w sprawie szwadronów. Handle pewnie działa dalej na tej same zasadzie, czyli możesz sprzedawać komuś na jego Fleet Carrierze, a stacje które mają za dużo towaru, kupią go taniej, niż tego którego im brakuje.
  • Odpowiedz