Wpis z mikrobloga

Mam głupie pytanie (skierowane do ludzi inwestujących na #gielda #nieruchomosci oraz z zawodów typu #programista15k #glazurnik15k itp, raczej kogoś, kto ma swoje bazowe potrzeby zaspokojone). - w zasadzie rozbijające się o sens egzystencji. Mianowicie. Na co/ w jakim celu inwestujecie i pomnażacie swoje pieniądze?

Jakiś czas temu wkręciłem się w #gielda, no i w sumie spoko - inwestuję sobie nadwyżki kapitału, których mam miesięcznie dużo, coś tam sobie rośnie, coś tam spada, wbijam sobie tam sprawdzić co się dzieje i uzupełnić dopaminę, ale w zasadzie nie wiem, po co to robię. Od zawsze miałem małe potrzeby, absolutnie zawsze wydawałem mniej, niż zarabiałem - nawet będąc dzieckiem i mając 5zł "tygodniówki" od rodziców, zazwyczaj 4zł szły do skarbonki, a wydawałem dosłownie złotówkę i chomikowałem kasę, bo większą przyjemność sprawiało mi to, że "rośnie", niż to, że nie wiem, kupię sobie jakiegoś śmiecia.

No i teraz mam te 30 lat, w niecały rok odłożyłem kwotę wystarczającą na wkład w wojewódzkim (w międzyczasie żyjąc jak człowiek, tj. rata za samochod, knajpy jak mam ochotę, urlop x2, lekarze prywatnie etc). Mieszkam z rodzicami, bo mi tak wygodnie, mam też zrobiony aneks mieszkalny w budynku firmy który posiadam na własność i nie czuję potrzeby wystawiania sobie domu na zadupiu za bańkę, bo uważam to za zbytek. Jak kupuję coś droższego, to męczą mnie gdzieś w środku wyrzuty sumienia, albo szukam sobie na siłę pretekstu, by mieć dysonans pozakupowy.

No ale przechodząc do sedna - inwestuję sobie te pieniądze, lubię jak mi stan konta rośnie, jest spoko i w ogóle, ale mam wrażenie, że nawet jak się uzbiera tam jakaś robiąca wrażenie kwota (typu 1mln pln), to i tak nie będę w stanie sobie z niej korzystać, tylko dalej będę kisił żeby "rosło" zamiast korzystać z życia. I w sumie sobie tak myślę, że sam fakt posiadania pieniędzy mnie cieszy, ale nie potrafię robić z nich jakiegoś sensownego użytku.

Dlatego wracając do pytania na górze.. Po co to robicie? Czy chcecie zostawić coś dzieciom, może w celach zabezpieczenia własnej starości, może macie jakieś plany na fire, a może to tylko w celach opóźnionej konsumpcji? Czy może też kisicie kasę, żeby tylko kisić? Będę wam wdzięczny za odpowiedzi, bo chciałbym trochę otworzyć głowę, jakie możliwości mogę realizować, albo jaki "cel" sobie ustawić, żeby efektywniej i szybciej zbierać, bo mam sporo pola do optymalizacji.

#pytanie #pytaniedoeksperta #inwestycje #pracbaza #rozwojosobisty
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Euph0: Ja przede wszystkim dlatego żeby sobie spokojnie żyć w razie utraty pracy bądź upadku mojej dziedziny pracy.
Czyli jak upadnie moja branża to będę mógł iść do jakiejś przyjemnej nawet mało płatnej bo będę miał kapitał, który na mnie pracuje
FIRE też ale to jakby się trochę łączy
  • Odpowiedz
  • 0
@smieszek321: U mnie ryzyko całkowitego kolapsu branży w której pracuję jest znikome, w przypadku upadku firmy zawsze mogę znaleźć dobrze płatną pracę na etacie za granicą (branża spawalnicza, obsługa prostych maszyn cnc etc). Bardziej boję się utraty zdrowia, albo wypadku, który uniemożliwiłby mi zarobkowanie w złym scenariuszu, gdyby firma przestala zarabiać.
  • Odpowiedz
@Euph0: Ogólnie to też kiedyś praktycznie nic nie wydawał ale nauczyłem się wydawać na przyjemności itd. Już tak nie patrzę na ceny ale jednocześnie dużo oszczędzam. Np. gokarty kilka stówek? nie ma problemu. A kiedyś byłoby szkoda. Trzeba znaleźć balans
  • Odpowiedz
@Euph0

Duża poduszka finansowa daje spać spokojnie. Ale wydygańcem też nie ma co być xD. Musisz znaleźć ten balans pomiędzy, żyć pełnią życia, ale i oszczędzać.
  • Odpowiedz
@Euph0:

Będę wam wdzięczny za odpowiedzi, bo chciałbym trochę otworzyć głowę, jakie możliwości mogę realizować

Tak naprawdę nie dowiesz się nic ciekawego od osób, które nie są w podobnej sytuacji co ty. Inny punkt siedzenia to inny punkt widzenia.
  • Odpowiedz
  • 1
@cartman_troll: W budynku firmy mam całkowicie prywatne 2 pokoje z kuchnią i łazienką na własność z oddzielnym wejściem, ale z nich nie korzystam, więc pole mieszkanie można odhaczyć. Do tego ziemi na której mógłbym postawić ze trzy chaty. Po prostu z tego nie korzystam, bo wolę mieszkać w domu rodzinnym i nie nocować w miejscu w którym przy okazji pracuję. Gdyby mnie sytuacja życiowa przycisnęła, to mogę tam mieszkać od
  • Odpowiedz
@Euph0: Osobiście traktuje zyski z inwestycji jak kupowanie sobie dodatkowego czasu życia, wygląda to tak że 1/4 dochodów jest generowana z dywidend(nie sprzedaję akcji na konsumpcję), zmniejszyłem ilość dni pracy na 12-14 w miesiącu i mimo ze dał bym radę szybciej odłożyć kasę pracując po 200h to odpuściłem i żyje mi się dużo spokojniej a wole teraz mieć emeryturę na 1/4 etatu niż ryzykować ze nie dożyję 65+ lat.
Powoli
  • Odpowiedz
  • 0
@juice-wrld: Wiem, że każda sytuacja życiowa jest inna, po prostu chcę popytać i dowiedzieć się, jak żyją inni, przemyśleć i być może wyciągnąć jakieś wnioski

@Brian_Carroll Ale ja mam tego świadomość, dlatego właśnie pytam. Wydaje mi się, że to trochę forma zbieractwa/kolekcjonerstwa.. Jedni zbierają znaczki pocztowe, drudzy jakieś dlugopisy, czy puszki po monsterach, no a ja cyferki które "rosną". Nie wiem, nie rozumiem tego, stąd moja rozkmina.

@fristajl
  • Odpowiedz
@Euph0 milion złotych to jest nic, niespecjalnie cieszyłoby mnie posiadanie takiej sumy wiedząc, że mieszkanie w sensownym metrażu w wojewódzkim kosztuje 1.5x tyle
  • Odpowiedz
Po co to robicie?


@Euph0: jak będę miał kryzys wieku średniego albo mój mental sie zmieni i znienacka uznam ze chce otworzyć sklep z wędkami chociaż nigdy nie łowiłem to będę miał hajs zeby to zrobić. W odkładaniu hajsu nie chodzi o bierzace potrzeby czy marzenia, tylko to które mogą pojawić sie w przyszłości.
  • Odpowiedz
w niecały rok odłożyłem kwotę wystarczającą na wkład w wojewódzkim


@Euph0: mistrzem konkretów to Ty nie jesteś xD czyli w rok odłożyłeś 100k? 200? 400k?

Po co to
  • Odpowiedz
@Euph0: po to żeby odejść ze służby po 25 latach, a nie kisić się kolejne pięć lat byle mieć wyższą emeryturę o tysiąc złotych, no i dla dzieci jak będę miał, żeby robiły to co chciały a nie to co muszą
  • Odpowiedz