Wpis z mikrobloga

#hotelparadise Ogólnie, to przekazuję wam info, które zasłyszałam od znajomych ze Szczecina a propos Launo.

Nasza „ulubienica” ponoć nie za bardzo ułatwia kontakt ojcu z dzieckiem, a on chciał zrobić badania DNA, czy to jego synek. Ponoć gdy próbują się z nią skontaktować, to ona ich blokuje. Chłop chce wziąć odpowiedzialność za młodego.

Z każdą kolejną storką, gdzie narzeka, jaki to on zły - to ponoć on za to kompletuje dowody przeciwko niej. Z tego co ziomki mówiły, to Launo nie jest do końca świętą, na jaką się robi, ale ojciec dziecka od razu powiedział, że brudów nie zamierza prać w Internecie, tylko woli o tym porozmawiać w „inny miejscu”.

Szczegółów nie znam, ale fakt, jej zeznania się mocno zmieniają co było słychać w jednym z podcastów. Także czekam, aż tata młodego powie w końcu swoją wersję zdarzeń, bo cała sprawa jest mocno dziwna z obu stron.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@amanda12: ciężko mi w to uwierzyć niestety. Dziecko się urodziło i gdyby było tak jak mówisz to sprawa sądowa byłaby już dalej, a przynajmniej na takim stopniu, że stopień pokrewieństwa byłby wyjaśniony i ojciec z pewnością miałby za sobą jakieś spotkanie z synem. Launo bardzo odważnie wypowiada się w tej kwestii, więc podejrzewam że nawet jeśli nie jest świętą, to jednak ma mocne dowody ;-)
  • Odpowiedz
  • 0
@Kitty9 Z tego co wiem od osoby z jego otoczenia, zbiera z prawnikiem materiały, bo będą dwa pozwy. To potwierdzone info :) Więc możesz sobie nie wierzyć.
  • Odpowiedz