Wpis z mikrobloga

@czwartafaza:
Mój sąsiad na działce ma takie cholerstwo do odstraszania zwierząt i co ktoś przejdzie to to piszczy tak, jakby mi przez uszy prosto do mózgu takie szpile wbijało. Masakra. Tyle dobrze, że to działa mocno kierunkowo, więc często wystarczy odejść trochę w prawo lub lewo względem urządzenia i staje się dużo mniej uciążliwe. Niektóre odstraszacze o wysokich częstotliwościach w autach są cholernie głośne, boli to w uszy choć jest
  • Odpowiedz