Wpis z mikrobloga

2. Jeśli mężczyzna nie czuje pociągu fizycznego do kobiety, to nadal nie będzie to jego przyjaciółka, bo po co ma przyjaźnić się z brzydką kobietą. Od przyjaźni ma ziomków.


@ChadLite_Looksmaxing: Czyli całe Twoja argumentacja, że taka przyjaźń nie istnieje, sprowadza sie do stwierdzenia 'a bo po co'.
Nie ma co, dogłębna analiza ;]
  • Odpowiedz
ale gadanie... Mam przyjaciela od gimnazjum.


@Krolowa_Nauk: zaraz się okaże że nigdy z tym przyjacielem nie wyszłaś sam na sam xD albo widzicie się raz na 3 lata XDDDDD
Miałem kiedyś "przyjaciółkę" i jak miała chłopa to wychodziliśmy częściej niż ona ze swoim chłopem, ale powiedziałem dość
  • Odpowiedz
@ChadLite_Looksmaxing: Co za bzdury. Mam przyjaciółkę, którą znam od jakichś piętnastu lat - ona ma męża, dzieci, ja mam szczęśliwy związek. Wiemy, że możemy na sobie polegać, mogę jej się wyżalić a ona mnie wysłucha, gdy będę miał jakiś problem. Od czasu do czasu się spotykamy w naszym gronie, jest fajnie. Rozumiem, że to nie jest przyjaźń? Albo że ja chcę ją wyruchać albo ona mnie? Czasem mam wrażenie, że
  • Odpowiedz
@Krolowa_Nauk: Też miałem kilka koleżanek w życiu. I każda przestała się odzywać kiedy okazywało się, że ja nie żartowałem z koleżeństwem i nie chciałem nic więcej.
Ale to są tylko jednostkowe przypadki, które nie potwierdzające niczego. Jak i Twój przypadek. A, że ludzie demonizują takie znajomości nie bierze się znikąd. Dla mnie w szkole między kolegami też było abstrakcją mieć żonę której oddaje się cala wypłatę. A potem poszedłem do
  • Odpowiedz