
Warszawa, 18 stycznia 2019 roku. 29-letni Michał Krajewski, pracownik kolei i zapalony modelarz, wracał z nocnej zmiany na stacji Warszawa Wschodnia. Była 5:40 rano, temperatura spadła poniżej -10°C, a ulice były niemal puste. Przechodząc przez most Gdański, zauważył młodą kobietę stojącą za barierką, wychyloną nad zamarzniętą Wisłą.
Nie zastanawiał się długo. Zbliżył się powoli, zaczynając spokojnie rozmawiać, ale zanim zdążył ją chwycić, kobieta skoczyła.
Michał bez wahania zeskoczył za nią.
Lód był cienki, a nurt silny. Udało mu się dopłynąć do kobiety i przytrzymać ją nad powierzchnią, aż przypłynęła łódź ratunkowa wezwana przez przypadkowego świadka. Oboje trafili do szpitala z objawami hipotermii — Michał dodatkowo miał odmrożone palce u nóg.
Kobieta przeżyła i po kilku miesiącach napisała do niego list z podziękowaniem. Michał nie chciał rozgłosu, ale jego koledzy zgłosili sprawę mediom. Został uhonorowany przez prezydenta Warszawy Medalem za Ofiarność i Odwagę.
#ciekawostki #warszawa
Nie zastanawiał się długo. Zbliżył się powoli, zaczynając spokojnie rozmawiać, ale zanim zdążył ją chwycić, kobieta skoczyła.
Michał bez wahania zeskoczył za nią.
Lód był cienki, a nurt silny. Udało mu się dopłynąć do kobiety i przytrzymać ją nad powierzchnią, aż przypłynęła łódź ratunkowa wezwana przez przypadkowego świadka. Oboje trafili do szpitala z objawami hipotermii — Michał dodatkowo miał odmrożone palce u nóg.
Kobieta przeżyła i po kilku miesiącach napisała do niego list z podziękowaniem. Michał nie chciał rozgłosu, ale jego koledzy zgłosili sprawę mediom. Został uhonorowany przez prezydenta Warszawy Medalem za Ofiarność i Odwagę.
#ciekawostki #warszawa

- Najlepsze
- Wszystkie komentarze







Wielki człowiek, fajnie się to czyta.