@adajpanspokoj320: nie wyobrażam. Nie myślę o tym, wywalone mam. Bardziej się martwię tym, że jakbym teraz wykitował, to wstyd jak ktoś przejrzy historię przeglądarki, ech
@adajpanspokoj320: to był proces. Jestem agnostykiem, czyli uważam, że nie jestem w stanie dowiedzieć się, co jest po śmierci, więc szkoda czasu na rozmyślanie o tym. Ponadto nie mam wpływu na śmierć, więc nie ma się co przejmować rzeczami, na które nie mam wpływu. Teraz to brzmi prosto, ale to był wieloletni proces, a dodam tylko, że kiedyś byłem religijny i miałem nawet z tego powodu objawy nerwicy natręctw xD
@adajpanspokoj320: jak nie cierpisz to sama śmierć nie jest zła, gaśnie światło, czucie, stopniowo wygaszają sie obszary w mózgu odpowiedzialne za podtrzymywanie czegokolwiek i wtedy jest ciepło, jasno i tyle, kończy się wszystko
@adajpanspokoj320: nic nie ma po śmierci, ewentualnie 77 dziewic czeka na mnie tylko jest maly problem, nie chce ich :P nie ma co komentowac, umierasz ciałem i duchem, reinkarnacja nie istnieje, żadne bogi nie mają szans
@adajpanspokoj320: pewnie troche tak, bedąc młodym nie myśli się o tym, jest beztroska, niczym sie nie przejmujesz, zdrowie masz ok, jak czlowiek dorosleje i zaczyna myśleć racjonalnie wtedy na końcu potylicy ta myśl staje się bardziej natarczywa
nie ma co komentowac, umierasz ciałem i duchem, reinkarnacja nie istnieje, żadne bogi nie mają szans