maciek03pl
maciek03pl
Miesiąc temu sprzedałem nastoletni samochód, którym jeździłem ponad rok. Od paru dni nowy właściciel pisze smsy ze mam mu zwrócić za naprawę skrzyni (ponad 50% wartości z umowy sprzedaży). Twierdzi, że ma ekspertyzy biegłego sądowego, że pojazd ma wadę ukrytą. Ze skrzynią rzeczywiście był problem(o czym kupujący został poinformowany przy zakupie), bo pół roku temu był wyciek, ale został on naprawiony i samochód dalej użytkowałem. Miał ktoś taką sytuację? Jak się skończyła?
#prawo #motoryzacja #samochody
7
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
j.....o
j.....o
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
398
frutson
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
345
cyconiusz
@maciek03pl: serio jeszcze nikt nie napisał, że to popularny scam? Przynajmniej raz w tygodniu jest taki wpis.
Kupują stare gruzy na handel i próbują urwać ile się da. To zazwyczaj handlarze od skupów - Ukraińcy i Gruzini. Zobacz ile tam trupów stoi. A żeby mieć w ofercie coś za więcej niż 5 koła, to właśnie kupują gruzy na którym wyjdą z zyskiem tysiak-dwa, a jak się uda ukręcić sprzedającego to
59
siadaj_Kulson
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
12
mazaken
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
9
i.....i
i.....i
@maciek03pl: różnie bywa. Najwyżej sprawa skończy się w sądzie, powołają biegłego i on będzie oceniał, czy była wada ukryta, czy też nie
6
i.....i
i.....i
@maciek03pl: biegły jest specjalistą, więc pewnie wymontuje skrzynię i oceni pod względem technicznym, czy była wada ukryta. Potem na jej podstawie sąd oceni, czy była wada ukryta w rozumieniu prawnym. Warto pogadać np. ze swoim mechanikiem, jak on widzi te sprawę. Możesz też zwrócić się do kupującego, żeby dał Ci kopię ekspertyzy. Raczej się nie zgodzi i nie ma musi Ci jej dawać, ale próbować można. Gdyby dał, to przynajmniej
6
hpiotrekh
W obecnej sytuacji to wygląda tak, że skrzynia poleciała (nie ważne czy z winy kupującego czy ze starości) i kupujący będzie ją robił na Twój koszt ponieważ nie zawarłeś tego faktu w umowie.


@ThinkBackwards: a jak się z----e sprawny silnik, to też sprzedający ma naprawiać pełnoletnie auto przez rok za swoje? o czym ty bredzisz? chłop wynalazł perpetum debile. Kupić najgorszy szrot i zmusić sprzedającego do remontu XD
6
i.....i
i.....i
@maciek03pl: niestety, ale jeśli wygrasz, to będzie musiał Ci zwrócić kasę za prawnika. Najważniejsze to nie ulegać presji i nie ulegać emocjom. On twierdzi, że skrzynia ma wadę ukrytą, więc to on będzie musiał to udowodnić przed sądem. Sąd będzie wymagał zaliczkę na biegłego, więc na razie poza kasą na prawnika nie powinieneś ponosić żadnych kosztów
5
operatorkatapulty
operatorkatapulty
Nie przejmuj się, na 99% tylko straszy. Jak sprzedawałeś auto, jako osoba prywatna, a nie żaden komis/firma to możesz mieć to w dupie. Sprzedałeś sprawne auto z działającą skrzynią, nie wiesz co on robił i jak je użytkował, że wydarzyła się awaria i tyle. Ciężko mu będzie udowodnić, że wiedziałeś i zataiłeś zwłaszcza, że minęło trochę czasu.
5
maciek03pl
maciek03pl
@incelowski: Wiesz moze jak dziala taki biegly? Jak moglem ukryc wade ktora nie istniala w momencie sprzedazy (i najwidoczniej przed nastepne pare tygodni). Troche to wszystko niezrozumiałe dla zwyklego czlowieka ktory chcial sie pozbyc samochodu xd
3
Cztero0404
tak abstrahując czy to oszustwo czy faktycznie gość idzie do sądu to po czym sąd stwierdzi, że kupujący został poinformowany?


@PiszeCzasen: Nie spisujecie takich rzeczy na umowach? Bo ja tak zawsze robiłem.
3
HardWax
@maciek03pl: nie olewaj gościa. Grzecznie mu odpisz żeby skierował sprawę na drogę sądową.
Na 99,9% więcej się nie odezwie.
3
hpiotrekh
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
3
ThinkBackwards
@maciek03pl: Chodzi jedynie o wady które w momencie zakupu istniały lub zostały zatajone. Jeśli wada istniała ale tak wspomniałeś została naprawiona i później eksploatowałeś auto w normalny sposób bez problemów to chłop przegrał od razu. Jedyne czego potrzebujesz to dowód naprawy (faktura) i nie musisz mieć tego w umowie ponieważ jest to element historii eksploatacji auta.
3
marcel_pijak
Miał ktoś taką sytuację?


@maciek03pl: Bliski kolega miał. Przerżnął w sądzie, po 1,5 roku musiał przyjąć swoje stare auto z przebiegiem + ileś km, oddać całą kasę i pokryć koszty sądowe. Biegły rzeczoznawca wypisał takie bzdury, że oczom nie dowierzałem (ale to było z 10 lat temu i nie pamiętam szczegółów).
3
Adams_GA
Adams_GA
@maciek03pl: w sądzie jak miliony podobnych spraw
2
maciek03pl
maciek03pl
@incelowski: Ponoć już wysłał pismo wiec pozostaje mi czekać. Takie sprawy z tego co sie zorientowałem trwają często nawet ponad rok wiec czeka mnie sporo zabawy... Trzeba będzie w takim razie kontaktować się z prawnikiem i próbować coś ustalić. Widzę, że bez wydania złotówek się tutaj nie obędzie
2
sberatel
@maciek03pl grzecznie mu odpisz żeby spadał na drzewo. Normalny człowiek przyjechał by pogadać a nie pisał SMS i bredził o biegłym. Biegłego to może sąd powołać jak założyć ci sprawę i nie będziesz się zgadzać z jego zarzutami. Na razie to może mu papierek napisać pan Janek z garaży.
2
TypowyBolek
@maciek03pl w pompie w(y)tryskowej xd bym go miał, jak ma ekspertyzę niech Ci przedstawi kopie xD
2