Wpis z mikrobloga

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@essos z naturą nie wygrasz, ja jestem lekko przed 30 i już mnie to też złapało, człowiek nie jest w stanie żyć w samotności, tak było jest i będzie zawsze
  • Odpowiedz
@essos: O właśnie to samo mam! Do 30, do 35 jakoś to było. Odczuwało się samotność, ale nie tak bardzo jak teraz. Pragnienie bycia z kobietą przesłania mi inne czynności życiowe. Na niczym innym się nie mogę skupić, nic nie cieszy. I nowe pastylki na pewno na to nie pomogą.
  • Odpowiedz
  • 1
@michau246: @KhalTanio @Saddog @przezwzrostprzegralemzycie @michau246 A niby teraz jest dużo singli. Przynajmniej tak mi sie wydaje od czytaniu wykopu. Ale skoro sie nie da tak zyc, to skąd sie bierze to propagowanie rozpusty albo jakies gadanie w stylu singielstwo ejst fajne, wszystko mozna robic itp. a potem okazuje sie ze tak sie nie da żyć

Przypomnailem sobie teraz tez ze pare late temu byl na wykopu
  • Odpowiedz
  • 0
bo to piszą single którzy są singlami z wyboru I w każdej chwili mogą to zmienić.

zakłamywanie rzeczywistości,


@przezwzrostprzegralemzycie: @michau246: Apropo tego, to ja takieog myslenia raczej nie mailem ze moge w kazdej chwili to zmienic, bo jest zwiazane chyba z moją niesmialoscią, brakiem pewnosci siebie, brakiem kolegow ktorzy mogliby mi pomoc (np. jakos krzydlowi w klubie) i miejscem zamieszkania (wieś) ale tez jakos mialem takie myslenie, albo
  • Odpowiedz
@essos:

Ja do niedawna raczej w ogle się nie przejmowałem singielstwem. W sensie żadnego parcia nie miałem żeby kogoś znaleźć


mialem tak samo, dosyc pozno zaczalem chciec zwiazku, wczesniej interesowaly mnie spotkania z ziomkami, sport, takie rzeczy, a gdy zaczalem pragnac zwiazku bylo juz za pozno, hipergamia kobiet byla nie do przeskoczenia dla mnie. U mnie juz 30tka tuz tuz.
Najgorsze jest to, ze w liceum mialem szanse na zwiazek,
  • Odpowiedz
@essos: multum randek z kobietami z tindera, z zadna nic nie wyszlo, zaden zwiazek, mimo ze glownie na to bylem nastawiony. Zazwyczaj po jednej, dwoch, trzech randkach ghosting lub info typu "fajny z ciebie chlopak, ale nie czuje tego". Byly tez kobiety, z ktorymi spotykalem sie troszke dluzej ale finalnie tez nic z tego nie wyszlo. Po prostu one maja taki wybor, ze wystarczy ze "podpadniesz" z jakas jedna mala
  • Odpowiedz
  • 3
@zerojedendwa: Ja na malo randek chodzilem, glownie z tego wzgledu ze szukajac na tinderze zawzwyczaj znajdowalo mi kogos wi wiekszje odleglsoci, bo mieszkam w slabo zaludnionej okolicy, no i zawsze chcialem dluzej pogadac zanim gdzies pojade, a zazwyczaj te rozmowy nie trewaly dłzuej niz kilka dni. Aczkolwiek nie tlyko w tym byl problem ale tez w tym ze nie mialem samochodu (przynajmniej majac na mysl okres po studiach), jakbym miał
  • Odpowiedz
@essos: mysle, ze na aplikacjach randkowych bardzo ciezko kogosc poznac do stalego zwiazku nie bedac mega przystojniakiem, dlatego z perspektywy czasu zaluje, ze nie zaczalem dzialac wczesniej, ale z drugiej strony interesowaly mnie inne rzeczy, czasu sie nie cofnie
  • Odpowiedz
  • 1
@zerojedendwa: A teraz jeszcze próbujesz w jakiś sposób?

Ja ostatnią randke mialemchyba ze 4 lata temu. Pojechalem wtedy specjalnie do Krakowa (3h dorgi busem) ale jakos odpoczątku bylo beznadziejnie. Najpierw nie ogarnailem jak przejsc rpzez galerie Krakowska w jakies tam meisjce gdzie mielsimy sie spotkac, rpzez co dłuzej to trwało i ta napsiala mi ze jeszcze 5 min i idzie, albo cos tkaiego. Potem zesmy gdzies chodzili (ja nie znalem krakowa
  • Odpowiedz