Wpis z mikrobloga

@Czeski_Pablo: 99% spawaczy do końca swoich dni jest spawaczami.

Promil z nich to później jacyś inspektorzy itp.

A jeśli ktoś się pyta na wykopie, który zawód lepszy, to wątpię że chłop czuje "pasję" do spawania bądź naciskania przycisku. Innymi słowy do końca życia będzie wyrobnikiem, i będzie kładł metry drutu.
  • Odpowiedz
@Czeski_Pablo: no no, oczywiście.

Tylko dalej jest to samo. Większość spawaczy to wyrobnicy, co klepią ciągle to samo. I jeśli OP się pyta o wybór ścieżki zawodowej, to wątpię, że będzie kimś znaczącym w branży.
  • Odpowiedz
@fruczek na rynku. Praca jest wysoce zautomatyzowana i do duzych nakładów wymaga kosztownego Parku maszynowego. Koszt wejścia to jakieś grubo 5 mln euro.
W jaki sposób jednoosobowa działalność mialaby konkurować z wielkimi firmami?

A spawanie? Mniejszy koszt wejścia, większą uniwersalność, rynek w 80% usługowy nie produktowy i gigantyczny poptyt.
Potem możnaby to rozszerzyć o CNC w ramach rozwinięcia procesu zamówień.
  • Odpowiedz
@Czeski_Pablo dlatego lecisz w produkcję jednostkową. Ja taki warsztacik już bym dawno otwierał ale hali nie mam. Na frezarkę bierzesz kredyt do tego tokarka konwencjonalna, piła, kąkuter i lecisz powolutku na swoim. Kolega już taki prowadzi sam od 3 lat. Właśnie trzecią maszynę kupił. Sam wszystko ogarnia i sobie jeszcze znajdzie "guzika" na kilka dni. Trzeba mieć tylko pomysł i klienta
  • Odpowiedz
@fruczek i kapitał. Duży - a na etacie się taki kapitał nie uciula. Kredyt to tez jest jakies ryzyko. Wiec zeby uzystakc kapitał to lepiej przejść na firmę. Potem można marzyć.

Chodzi też o to że żaden bank nie da ci kredytu na kilka tysięcy na maszynę przy braku doświadczenia biznesowego. Najpierw doświadczenie, potem można myśleć o kredytach.
  • Odpowiedz