Wpis z mikrobloga

#thetraitors
Marcin zabił tę edycję. Zniszczył grę lojanym, kilkukrotnie wskazując przy stole z pełnym przekonaniem na osoby lojalne, tak że zdrajcy nie musieli sobie brudzić rąk, tylko pokiwać głową i dołączyć do grupy.

Rys narcystyczny, przekonany o swoich inklinacjach do tego, że rozumie więcej, z góry traktujący młodszych uczestników.
Marcin nigdy nie chciał wyrzucać zdrajców, jemu zależało przede wszystkim na tym, żeby iść dalej, dojść do finału, nawet czołgając się pod butem i aprobatą prawdziwych zdrajców.

Innymi uczestnikami z tej samej kategorii są Iza czy Kasia Fit, totalnie beznadziejne postacie w grze, w której przede wszystkim chodzi o umiejętności logicznego myślenia, łączenia kropek, wnioskowania. A tu jedna była pionkiem, który się stroił na kolorowo, żeby błyszczeć brokatem, a druga z gilem pod nosem opowiadała całej Polsce o swoich traumach. Przy czym nie wiadomo już która to która.

Ale i tak antybohaterem numer jeden, atencjuszem, chorobliwym narcyzem o wybujałym ego, który całą edycję jedzie na przemian na patencie kolorowego ptaka i ofiary jest Marcin. Absolutnie tragiczny gracz i postać.
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@derz: nie śledzę programu zbyt dokładnie, ale wytłumacz mi, jakim cudem grupa ufa po raz 11. kolesiowi, który 10 na 10 razy się skompromitował?
  • Odpowiedz
@sasik520: może przesada że 11 razy on się skompromitował, bo były dwa odcinki bez stołu, więc faktyczna ilość to 9, no ale marcin ma cholernie dużo charyzmy, i potrafi zagadać ludzi i sterować grupą. Zabrakło kogoś innego lojalnego kto by miał taką umiejętność
  • Odpowiedz
via Wykop
  • 5
@sasik520: grupa mu ufała na początku, gdy wskazywał 'ze stuprocentowym przekonaniem' kto jest zdrajcą. Wtedy zdrajcy głosowali razem z nim, jak i też ta część lojalny, którzy nie chcieli się wychylać.

Jako osoba, która koncentrowała uwagę innych uczestników, a jednocześnie była blisko z Gosią, od pewnego momentu gry stał się pacynką Gosi, powtarzał jej słowa, ślepo wierząc w to, że to jego własne wnioski.

Już jakieś dwa odcinki temu zdrajcy
  • Odpowiedz
  • 8
@sasik520 magia telewizji i scenariusza, postacie są tak napisane aby się lepiej oglądało, sytuację są tak zagrane aby czekać na kolejny odcinek i sobie wmawiać, że teraz to już na pewno się na nim poznają. Ot należy pamiętać, że telewizja zawsze kłamie.
  • Odpowiedz
@derz: ja gdybym był lojalny to od kilku dni głosowałbym na Marcina, bo stwierdziłbym, że no ile można być przekonanym, przekonywać grupę i za każdym razem pudłować xD błędnie założyłbym, że to zdrajca przez jego zachowanie
  • Odpowiedz