Aktywne Wpisy

Damianowski +76
"Wardęga na pogodzenie się z Wersów nawet się umył" xD
Swoją drogą trochę aż dziwne że cisza trochę na mirko o tej akcji.
Ludzie wpłacą. Influ się tam godzą itp.
A tutaj zawiść typu "szkoda sąsiadów" itp XD
Swoją drogą trochę aż dziwne że cisza trochę na mirko o tej akcji.
Ludzie wpłacą. Influ się tam godzą itp.
A tutaj zawiść typu "szkoda sąsiadów" itp XD
DzonyDzony +203
nie moge patrzec na te influencerskie mordy krzyczace "WPLACAJCIE, NA CHORE DZIECI NIE DACIE?", w momencie gdy ich glowne zajecie to ciagla optymalizacja podatkowa, zeby jak najmniej zaplacic miedzy innymi na utrzymanie oddzialow onkologii XD
#latwogang #antykapitalizm #cancerfighters
#latwogang #antykapitalizm #cancerfighters





Marcin zabił tę edycję. Zniszczył grę lojanym, kilkukrotnie wskazując przy stole z pełnym przekonaniem na osoby lojalne, tak że zdrajcy nie musieli sobie brudzić rąk, tylko pokiwać głową i dołączyć do grupy.
Rys narcystyczny, przekonany o swoich inklinacjach do tego, że rozumie więcej, z góry traktujący młodszych uczestników.
Marcin nigdy nie chciał wyrzucać zdrajców, jemu zależało przede wszystkim na tym, żeby iść dalej, dojść do finału, nawet czołgając się pod butem i aprobatą prawdziwych zdrajców.
Innymi uczestnikami z tej samej kategorii są Iza czy Kasia Fit, totalnie beznadziejne postacie w grze, w której przede wszystkim chodzi o umiejętności logicznego myślenia, łączenia kropek, wnioskowania. A tu jedna była pionkiem, który się stroił na kolorowo, żeby błyszczeć brokatem, a druga z gilem pod nosem opowiadała całej Polsce o swoich traumach. Przy czym nie wiadomo już która to która.
Ale i tak antybohaterem numer jeden, atencjuszem, chorobliwym narcyzem o wybujałym ego, który całą edycję jedzie na przemian na patencie kolorowego ptaka i ofiary jest Marcin. Absolutnie tragiczny gracz i postać.
Jako osoba, która koncentrowała uwagę innych uczestników, a jednocześnie była blisko z Gosią, od pewnego momentu gry stał się pacynką Gosi, powtarzał jej słowa, ślepo wierząc w to, że to jego własne wnioski.
Już jakieś dwa odcinki temu zdrajcy
Ha tfu (na Marcina)