Wpis z mikrobloga

Ej, ale teraz akcja mi się przypomniała słuchajcie. Sprawa byłą tego typu, że szedłem sobie ulicą, to był poniedziałek, albo wtorek. Nie wiem już, nie zapamiętałem. Nagle z bramy wyszło coś i błysnęły ślepia, bestia straszna jak zły sen i ostra jak seta.
Demoniczny był to pies. Nie. To była suka. Z pyska piana ciekła jej, zerwała się z łańcucha. Chciałem szybko cofnąć się, uciec przed atakiem. Lecz nie było gdzie, ukąsiła mnie ( ͡° ʖ̯ ͡°)
#ciekawostki #pdk
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach