Wpis z mikrobloga

Hej pozwólcie mi pomóc zrozumieć algorytm postępowania.
I opracować optymalną strategię wyboru najlepszego liceum.

Syn wybiera się w tym roku do liceum.

Zasady:
Można zapisać się do wszystkich szkół na wszystkie kierunki.
Pierwszeństwo do danej szkoły mają ci którzy wybrali ją jako pierwszą.
Max można dostać 200 pkt.
On wykręca na "próbach" 170pkt.
Są różne szkoły z różnymi progami wejścia.
Wybierając szkołę jesteś po egzaminie ale nie znasz jeszcze wyników.

Co mnie zmartwiło?
Byłem na dniach otwartych.
I opowiadali o uczniu który miał 193pkt i nigdzie się nie dostał. Bo w szkole pierwszego wyboru miał za mało. A kolejnych nie był pierwszy na liście. I najpierw wchodzili uczniowie dla których to była szkoła pierwszego z mniejszą ilością punktów.

Jaka jest OPTYMALNA strategia wyboru żeby trafić do szkoły z najwyższym możliwym progiem wejścia.

#matematyka #algorytmy #programowanie #programista15k

Dlaczego to dla mnie jest ważne.
Obraz komplikuje fakt że mieszkamy w pobliżu szkół które mają stosunkowo wysokie progi (poziom 170pkt).
Są "gorsze" licea ale są dalej.
Ale to już wymaga wstać wcześniej, dojeżdżać itd.
Wolelibyśmy pospać dłużej z różowym. Przez następne 4 lata. :)
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jaka jest OPTYMALNA strategia


@Sl_w_k_1: znajomość z organem prowadzącym ( ͡° ͜ʖ ͡°). A tak na serio to ciężko mówić o optymalnej strategii bo też te wszystkie rankingi liceów są mało miarodajne. Jeden uczeń lepiej rozwinie się w liceum z niższego miejsca w rankingu niż by to zrobił w lepszym a drugi odwrotnie. Druga sprawa, że po wszystkich turach rekrutacji istnieje jeszcze możliwość przeniesienia się do
  • Odpowiedz
@Sl_w_k_1 jakbym drugi raz miał wybierać to spróbowałbym w najlepszej szkole a na 2 i 3 wybór te gorsze trochę. No i tak jak mówisz nie wybieraj tych co są daleko. Zawsze też możesz iść do dyrektora i porozmawiać, tak rodzice znajomego zrobili jak chciał iść do Salezjan a nie miał odpowiednio dużo punktów.
  • Odpowiedz
  • 0
@ZdeformowanyKreciRyj: szczerze mnie jako ojca rankingi średnio interesują. Mi zależy ma tym żeby poszedł do jednego z dwóch najbliższych żeby nie było problemu ze wstawaniem rano.
Problem jest taki że to są te lepsze. A on kręci punkty na granicy wejścia.
Jak mu się nie uda to może wylądować gdzieś na wypizdowie.
@mlodyfubu salezjanie to taka trochę oddzielna firma. Ale dziękuję za pomysł.
Nihdy nie zaszkodzi podejść 30 sierpnia
  • Odpowiedz
  • 0
@mlodyfubu: trzeba 30 minut wcześniej wstać x 200 dni x 4 lata x 20zl (minimalna) =8000zl.
Ale za to odpada mi koszt biletów na dojazd.
Więc inspirujące rozwiązanie ale bym się bał.
  • Odpowiedz
  • 0
@Creamfields: w moich czaszach mama wstawała chyba o 5 rano żebym zdążył na 5'45.
Nie wiem jeszcze jak jest w dzisiejszych czasach w moim domu. Każdy pisze swoją historię
  • Odpowiedz
Ale to już wymaga wstać wcześniej, dojeżdżać itd.

Wolelibyśmy pospać dłużej z różowym. Przez następne 4 lata. :)


@Sl_w_k_1: Ale co to Ciebie interesuje, ja sam wybrałem liceum do którego chcę iść i sam tam dojeżdżałem. W tym wieku może też już sam wstawać i się szykować, wy możecie dalej spać.
  • Odpowiedz
@Sl_w_k_1: No i też teraz już za późno ale jak się celuje do dobrych liceów to lepiej mieć jakiegoś finalistę czy laureata z olimpiady. U mnie w klasie jakoś połowa osób miała coś tego typu i mocno boostuje to punkty, bez tego sam bym się nie dostał.
  • Odpowiedz
  • 0
@Bejro: co do laureata to próbowaliśmy. Niestety poległ. Natomiast ma punkty ekstra za sport tylko nie wiem jak szkoły do tego podejdą bo wygrał Puchar Najmłodszych w swojej dyscyplinie który jest nieoficjalnymi mistrzostwami Polski. I powinny być za to punkty. No ale na papierze nie ma nic o randze zawodów.

A co do "w tym wieku" to mam dwójkę dzieci. i w sekcji sportowej widzę inne.
I to nie działa
  • Odpowiedz
@Sl_w_k_1: Trochę tak to działa, mi rodzice wtedy powiedzieli, że będę musiał dojeżdżać sam i sobie poradziłem. W wieku 15 lat już sam nawet czasami obiady gotowałem albo coś piekłem, bo chciałem spróbować. Rano całkowicie sam się szykowałem i budziłem wtedy już od dawna.
  • Odpowiedz
  • 0
@Bejro: chłopaki nie umrą z głodu.
Obaj startują w zawodach od małego. I wiedzą że muszą przyjść na start w określonym czasie. Bo nie wystartują.
Mają to wbudowane w mózg.
Ale na punktualność w życiu/szkole to się nie przekłada.
  • Odpowiedz
@Sl_w_k_1 już dawno skończyłem liceum ale niech w pierwszej kolejności wybiera to, na którym najbardziej mu zależy. Jak się nie dostanie to przeniesiesz go po pierwszych dwóch tygodniach roku szkolnego, a nie będzie mieć żalu że nie spróbował. Ten sposób działał w moich czasach i kolega, który miał o wiele za mało punktów przeniósł się do świetnego liceum
  • Odpowiedz
@Sl_w_k_1: No ale to inny temat, nie ma co na siłę kogoś pospieszać. Sam spóźniałem się chyba co drugi dzień i sobie dużo z tego nie robiłem. Znaczy jak chcesz to znajdziesz powód aby ich (czy go) rano ogarniać, ale gdzie postawisz granicę, jak skończą 18 lat, na studiach, jak pójdą do pracy, jak skończą 30 lat?
  • Odpowiedz