Wpis z mikrobloga

Czym różnią się „stare” pieniądze ("old money") od „nowych” pieniędzy?

Różnią się one tym, że są rzeczy, które można kupić za „stare” pieniądze, których nie można otrzymać za pieniądze "nowe".

Oczywiście jest wiele rzeczy, których nie można kupić za pieniądze, takich jak talent czy normalna rodzina, ale teraz rozważamy tylko rzeczy, które można sprzedać za pieniądze.

Na przykład za „stare” pieniądze można kupić ministra lub usługi urzędnika.

Podam przykład. Załóżmy, że Książę Walii wręcza ministrowi brytyjskiego rządu milion funtów szterlingów za przysługę, czy byłoby to łapówką lub korupcją? Oczywiście, że nie, ponieważ Książę jest jednym z gospodarzy Wielkiej Brytanii. To powiedziawszy, minister, jak każdy sługa, nie jest zobowiązany pracować za darmo. Dlatego nie jest niczym niezwykłym, że minister otrzymuje dodatkowe wynagrodzenie za wyświadczoną przysługę.

Korupcja zaczyna się, gdy pojawiają się „nowe” pieniądze i próbują kupić tego samego ministra za dziesięć milionów funtów szterlingów.

Opowiem państwu prawdziwą historię, którą można sprawdzić w Wikipedii, choć oczywiście nikt tego nie zrobi, bo na Wykopie ludzie są dumni, nie ma tu służących.

Pewien przedsiębiorca z Uralu szczęśliwie sprywatyzował pewien radziecki zakład produkujący nawozy. Szybko stał się miliarderem. Klasyczne „nowe” pieniądze.

Po podliczeniu swojego miliarda i zapoznaniu się z aktualnymi cenami za usługi europejskich ministrów, o których cenach nie zbyt wysokich już wspominałem - million wystarczy, biznesmen z Uralu zdał sobie sprawę, że jego stać żeby kupić cały rząd małego europejskiego kraju.

(Rosjanie zawsze byli dobrzy w arytmetyce, ale bardzo kiepscy w naukach humanistycznych. Rosjanie liczą szybko, ale niepoprawnie.)

Kontynuując historię. Uralski miliarder jedzie do Monako i kupuje połowę rządu, płacąc po 10 milionów euro ministrom. Wszystko gotowe - mężczyzna kupił sobie cały kraj, i to z takim kupieckim rozmachem. Oprócz ministrów w celu legalizacji, biznesmen kupił też lokalny klub piłkarski.

Jednak przy przeprowadzce do własnego księstwa biznesmen z Uralu nagle napotkał problemy. Po prostu nie przedłużyli mu wizy do kraju. Tak, głupcy rosyjskie dokładnie tak łatwo dają się oszukać.

Oczywiście biznesmen zwrócił się do zakupionych ministrów z prośbą o rozwiązanie problemu. Bez rezultatu, następnie ministrowie szczerze przyznali się lokalnym dziennikarzom, że byli niestety zamieszani w korupcję z ochydnym rosyjskim śladem. Wybuchł wielki skandal, ale oczywiście żaden z urzędników nie trafił do więzienia. Rząd po prostu podał się do dymisji.

Więc już zdajecie sobie sprawę z tego, co się wydarzyło. Naiwny idiota z Uralu sfinansował emeryturę tuzinowi wysokiej rangi europejskich urzędników, którzy odeszli na zasłużony wypoczynek milionerami. A ten cholerny skorumpowany gość ze Wschodu nie został nawet wpuszczony do kraju. Może teraz oglądać swój własny klub piłkarski w telewizji.

Chcę powiedzieć, że w Rosji nie ma „starych” pieniędzy, tych „nowych” pieniędzy można użyć tylko do łapówki, ale nie można kupić urzędnika. Twierdzenie, że Rosja kupiła niektórych prawicowych polityków we Francji lub Niemczech jest absurdalne, partie polityczne są rzeczą, którą można sprzedać tylko i wyłącznie za „stare” pieniądze. Oczywiście partie prawicowe mogą otrzymywać fundusze od Federacji Rosyjskiej, ale będzie to tylko forma charytatywnej dobroczynności - bezinteresowny wkład w utrzymanie europejskiego systemu politycznego i dobrobytu urzędników.

Stare i nowe pieniądze, jak wspominałem na początku, są różnymi walutami, nawet jeśli są denominowane w tej samej walucie. "Stare" i "Nowe" pieniądze to jest różne rodzaje magii.

#pieniadze #europa #usa

Zdjęcie przedstawia osobistą asystentkę Hillary Clinton, Humę Abedin, która była żoną drugorzędnego nowojorskiego polityka Antona Parówki (Anthony Wiener), który osiągnął rozgłos dzięki wysyłaniu zdjęć swojej kiełbaski swoim wyborczyniom. Niestety, robił tej promocji za pomocą laptopa swojej ówczesnej żony Humy, która przechowywała na nim poufne materiały, z którymi pracowała madam Sekretarz stanu Hillary Clinton. Niektórzy uważają, że skandal z laptopem był ostatnim kamyczkiem, który doprowadził do porażki Hillary Clinton w wyborach. W radosnym momencie uchwyconym na zdjęciu, syn brytyjskiego miliardera Sorosa Alex oświadcza się Humie w tego roku Walentynki. Cieszmy się, że ta kobieta w końcu znalazła szczęście i pocieszenie po całym horrorze amerykańskiej polityki, przez który musiała przejść. Nie martwmy się, Soros ma „stare” pieniądze, niektórzy nawet mówią, ale oczywiście im nie wierzymy, że pieniądze Sorosa mają coś wspólnego z brytyjską rodziną rządzącą. Ale nie ma tu korupcji ani zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego, ponieważ w tej historii nie brały udział "nowe" pieniądze.
mobutu2 - Czym różnią się „stare” pieniądze ("old money") od „nowych” pieniędzy?

Róż...

źródło: humaabedin

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mobutu2: czyli nowe pieniadze nie moga sluzyc do kupowania konkretnych decyzji lub regulacji? Czyli takiego Gerharda Shrodera zatrudnili w Gazpromie i placa mu starymi pieniedzmi? Odp, to wazne.
  • Odpowiedz
@mobutu2 zastanawia mnie czemu ludzie z wiedzą i włączonym myśleniem sami nie zostają miliarderami. Tyle tekstu anegdota o biznesmenie z Uralu, ale nie ma wyjaśnione czym są stare a nowe. Czyli tylko będąc urodzonym w danym kraju ma się stare pieniądze czy po prostu lewaki mogą kupować polityków a Rosjanie finansować partie dobroczynnie, ale to nic nie daje?
  • Odpowiedz
  • 0
czyli nowe pieniadze nie moga sluzyc do kupowania konkretnych decyzji lub regulacji?


@wujekwichura: Gdyby na rynku usług urzędników pojawiły się nowe pieniądze, ceny poszybowałyby w górę, a usługi te stałyby się niedostępne dla starych pieniędzy i te zniknęłyby. W rzeczywistości nie obserwujemy ani wzrostu cen usług urzędników, ani znikania starych pieniędzy. Logiczny jest wniosek, że nowe pieniądze nie są dopuszczone do tych operacji.
  • Odpowiedz
  • 0
@jozef-dzierzynski: Fakt, że partia jest opłacana z Kremla, choć w każdym przypadku należy osobno sprawdzić, czy fakt ten jest rzeczywistością, czy tylko dziennikarską sensacją, pokazuje tylko, że nie jest to prawdziwa partia, a jej rolą w systemie politycznym tego europejskiego kraju jest tylko kompromitacja pewnych poglądów politycznych rzekomo przez nią reprezentowanych, takie partie składają się niewiele mniej niż w całości z agentów rodzimej tajnej policji.
  • Odpowiedz
  • 0
o innych bogaczach nie słyszę tylko Soros


@przegro_pisarz: Ponieważ Soros nie jest prawdziwym właścicielem swoich funduszy, ale jest ich menedżerem, jednocześnie zasłaniając źródło skąd idą instrukcji, na temat ich zastosowania.
  • Odpowiedz
  • 0
ciągnie go do semickiej urody


@elsajko: Nie chodzi tu tyle o wzajemne uczucia, choć biorąc pod uwagę ich wspólne semickie pochodzenie, istnieje pewna sympatia między partnerami, ile o współpracę na rzecz, ale nie będziemy wpadać w teorii spiskowe.
  • Odpowiedz
@mobutu2 ale to nie takie trudne, tam gdzie niby nie działają “nowe pieniądze”, co jest do pewnego stopnia wątpliwą hipotezą, tam wchodzą np. szantaże kompromitującymi materiałami. Powiem tak, z każdej sytuacji jest wyjście awaryjne
  • Odpowiedz