Wpis z mikrobloga

@Kuklak: możliwe, ale prawdę mówiąc - trochę duży klamot, zbieracz kurzu jeśli ktoś nie ma wielkiego parcia na ich przeczytanie; coraz więcej osób się też przekonuje do czytników. Z jednej strony bym się nie obraził by to mieć, z drugiej - absolutnie mi to niepotrzebne xD więc szkoda wydawać pieniądze ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
  • 1
@Oo-oO: Ja ze sobą walczę. Z jednej strony fajnie wygląda na półce. Z drugiej przeleżały w szafie kilka lat. Z trzeciej strony trzeba odkurzać. Z czwartej strony chcę być minimalistą. Z piątej strony sprzedam ze stratą xD
  • Odpowiedz
@Kuklak: podzielam ten minimalizm, człowiek gromadzi tyle niepotrzebnych rzeczy, że aż głowa boli.

Bardziej wrażliwe jednostki stwierdzą też pewnie, że niepotrzebnie nakręca konsumpcjonizm i dokłada cegiełkę do niszczenia środowiska. No cóż, trzeba znaleźć swój złoty środek; jak dla mnie niekoniecznie żyć jak pustelnik, ale starać się ograniczać żądze posiadania dla samego posiadania ;)
  • Odpowiedz
  • 2
@Oo-oO: No właśnie o to chodzi. Myślałem - o fajnie będzie wyglądać ta seria na półce. Kupiłem, wywaliłem szafę i książki wylądowały w pudle. Teraz mam szafkę - ładnie wyglądają, ale zaraz trzeba będzie odkurzać. A żadnej nie przeczytałem. Otwieram szafę - kolejne pudła z książkami, jakieś pierdoły xD
Chcę się tego pozbyć. chciałbym być jak Reacher xD
  • Odpowiedz
@Kuklak: no to gratki wygranej w loterii genetycznej, choć z drugiej strony piszesz że wspomnienia smucą, więc gratuluję tylko w połowie, mnie tam raczej cieszą i myślę że jednak lepiej mieć sporo dobrych wspomnień ;) PS. szczoteczkę miał, kupował ubrania w lumpeksach ;) z innych rzeczy opisywanych w ksążkach w kieszeni była gotówka, karta bankomatowa, jakiś dokument tożsamości. Serię polecam, fajnie się czyta... choć jak widzimy po tym wpisie, idzie
  • Odpowiedz
  • 1
no to gratki wygranej w loterii genetycznej

Przecież żartuję ( ͡° ͜ʖ ͡°)

PS. szczoteczkę miał, kupował ubrania w lumpeksach ;)

No to z serialu pamiętam. Że się pakował do lumpeksu po
  • Odpowiedz