Wpis z mikrobloga

@Mietowy_: No to tak. W przemyśle podobnie jak w medycynie, wykonuje się badania (złączy spawanych, blach, rur, zbiorników, osi kolejowych, łopatek turbin samolotów... co zechcesz). I podobnie jak w medycynie zależy nam na tym, by nie rozcinać pacjenta skalpelem, a zrobić to w sposób nie niszczący. Stąd nazwa - badania nieniszczczące (z angielskiego NDT). Dlatego też, wykonuje się między innymi badania ultradźwiękowe (USG) i rentgenowskie. Zasady działania i sprzęt są
  • Odpowiedz
  • 0
@Persil_w_gelu bardzo dobrze wytłumaczone. Teraz dokładnie rozumiem. Dziękuję. Mam jeszcze jedno pytanie. Czy taki sprzęt z racji posiadania materiałów promieniotwórczych jest monitorowany i rejestrowany w służbach bezpieczeństwa państwa?
  • Odpowiedz
@Mietowy_: tak. Firmy wykorzystujące izotopy promieniotwórcze muszą posiadać zezwolenie od Prezesa Państwowej Agencji Atomistyki. Jako że są to źródła zamknie wysokoaktywne, są one ponadto ściśle ewidencjonowane. Minimum raz do roku (do 31 stycznia), trzeba taką ewidencje wysłać do PAA. Jeśli się nie wyśle, to kontrole ma się jak w banku. Ponadto nadzór nad wszystkimi planami awaryjnymi, dokumentami, instrukcjami pracy, procedurami ochrony fizycznej i samymi źródłami sprawuje tzw. Inspektor Ochrony Radiologicznej
  • Odpowiedz