Wpis z mikrobloga

Mirki, pomocy, bo mam dylemat życia.

Sytuacja:
10 lat temu wyemigrowałem do UK, żona 16 lat temu.
Aktualnie jesteśmy na dwutygodniowym urlopie w Polsce i codziennie temat powrotu wałkowany jak mantra. (Choc w sumie to już od ponad roku, teraz się tylko nasilil)
Żona bardzo ciśnie, bo:

-Jej dwie koleżanki wróciły i chwalą sobie powrót,

-Marzy jej się, żeby nasze guwniaki wychowywały się w Polsce, chodziły do polskiej szkoły i miały dziadków pod ręką.

Kilka faktów o naszej sytuacji:

-Ja: programista (JS, React, TypeScript), 2 lata expa. Angielski biegły.

-Żona: rekrutacja, angielski biegły.

-Guwniaki: lvl 3 i lvl 0.

W UK mamy dom na mortgage – trochę spłacony, jak pociśniemy to w 2–3 lata spłacimy połowę wartości.

W PL: 0 domów po rodzicach wiec pewnie na start jakis wynajem, ale mam działki budowlane pod Krakowem na których można by się wybudować.

Ja sam mam mieszane uczucia.
Wyjechałem z PL jako lvl 25 i doskonale pamiętam jak to wyglądało – i szczerze, nie wierzę, że aż tak wiele się w kraju zmieniło. No ale przecież różowa co chwilę o tym papla i nawet tak twarde przekonania jak moje powoli kruszy i zasiewa mi w głowie ziarno niepewności.

No i pytanie do Was, emigranci/powracający:

-Kto wrócił i żałuje / nie żałuje?

-Jak życie w Polsce po dłuższym pobycie za granicą – praca, kasa, relacje, codzienność?

-Co byście zrobili na moim miejscu?

Dzięki z góry Mirasy! Jakby ktoś chciał się podzielić historia na priv to jak najbardziej pisać śmiało, chętnie poznam każda opinie czy to zła czy dobrą.

#emigracja #emigranci #powrot #uk #anglia #polska #zycie #praca #dzieci #programista15k #dzieci
  • 53
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dudustd: ja jestem też na emigracji kupę lat. Co jestem w Polsce to widzę jaka Polska jest przepiękna ale jakbym nie liczył w Polsce tak lekko jak w Irlandii nie zarobię na takie godne życie jak tutaj mam. Programista nie zostanę bo się nie poczuwam i stary jestem. A wiem jedno, ta Polska jest przepiękna jak się zarabia podobny hajs jak za miedzą. Więc ze swojej strony mogę ci tylko
  • Odpowiedz
via Android
  • 1
@JonaszSynGrazyny Hmmm kasa ważny argument ale nie najważniejszy, zaakceptował bym bez wahania niższa stawkę niż mam w Anglii lecz przy zachowaniu angielskiej kultury pracy, albo chociaż czymś zbliżonym. Tego się najbardziej boję - mentalności w życiu codziennym i mentalności w pracy. Myślę że na dłuższą metę mógłby to być temat nie do przeskoczenia. Dzięki za opinie, pozdro z większej wyspy ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
@dudustd: w sumie, pewnie właśnie kasa mi przesłoniła kulturę w pracy... To może być różnie. A zabawne bo rozowej która w Polsce godziny nie przepracowała zawsze o tym mówię ze zgroza :) No do racja do mnie też jeszcze przemawia irlandzki luz i spokój. Łatwość wszystkiego. Choć boli zaścianek i prowincja na każdym kroku czasem. Ciężkie się wylosowalo. Natomiast chodzi mi głównie o jedno. Polska jest kure wsko droga. Ja
  • Odpowiedz
@dudustd: szukaj pracy zdalnej i możesz wracać, jako webowiec nie będziesz miał problemu.

Kultura pracy w Polsce tragiczna no ale nie trzeba pracować w Polsce ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
  • Odpowiedz
@dudustd

Jej dwie koleżanki wróciły i chwalą sobie powrót,


No przecież nikt nie przyzna się do porażki ot tak wprost, a już szczególnie nie kobieta kobiecie xD jakby nie było to będą sobie chwalić.

  • Odpowiedz
@dudustd: ja bym nie wyemigrowal do UK bo mam wrażenie że nigdy nie czułbym się tak swobodnie wśród ludzi tam i nie byłbym w stanie znaleźć sobie życzliwych znajomych czy przyjaciół. Myśląc w ten sposób, gdyby tak właśnie było, wróciłbym żeby czuć się dobrze. Kasa czy kultura pracy byłaby drugorzędna. Ty wyemigrowales i możesz teraz potwierdzić czy tak właśnie jest jak sobie zawsze wyobrażałem. Jeśli wyobrażałem sobie źle a Ty
  • Odpowiedz
@dudustd: niech żona sobie sprawdzi czy ogarnie sobie życie zawodowe w Polsce, Ty masz zdecydowanie lepsze perspektywy - praca zdalna w UK itp.

Ci co nie mieli specjalnych umiejętności, czy biznesu Ci żałują powrotu do Polski. Ci drudzy sobie chwalą, mam kilku znajomych co wrócili już dawno temu i są bardzo szczęśliwi.

Osobiście myślałem o tym kilka lat temu, miałem pracować dalej zdalnie otwierając Ltd w UK, ale cała zamieszanie
  • Odpowiedz
@dudustd: polska już jest mega droga a będzie jeszcze tragiczniej,
Głównie przez fatalną demografię i przyrost staruchów,
Którzy przestają pracować a będą dalej używać usług.
Więc logiczne że wszystko będzie szybko drożeć.
Ty widzę też nie poprawiasz sytuacji bo masz tylko 2 dzieci, więc sam psujesz ten kraj,
No chyba że planujesz jeszcze 1-2 dzieci mieć więcej
  • Odpowiedz
@dudustd: Jak sie uda Tobie i Twojej zonie zachowac prace zdalna, to powrot do Polski moze byc satysfakcjonujacy. Jesli bedziesz musial pracowac dla polakow to mozesz przezyc szok kulturowy. Pod zadnym pozorem nie sprzedawaj domu w UK, zawsze bedziesz mial gdzie wrocic.
  • Odpowiedz
via Android
  • 0
@briskmann ja jakbym zmienił firmę to byc moze zachował bym prace zdalna, lecz w przypadku żony nie ma takiej możliwości, no chyba że by się jakoś przebranzowila, więc raczej była by skazana na pracę w kraju.
  • Odpowiedz
via Android
  • 0
@JonaszSynGrazyny no to jesteśmy w tym samym teamie, bo żona też nie przepracowała ani minuty w Polsce i może właśnie dlatego tak to wszystko romantyzuje, a jak mówię że w kraju kultura pracy delikatnie się różni od tego do czego oboje jesteśmy przyzwyczajeni to odbija piłeczkę mówiąc że przecież jej koleżanki nie narzekają i jeszcze mają żłobki/przedszkola po 500zl na miesiac więc nic tylko pracować ( ͡º ͜ʖ͡
  • Odpowiedz
@WyjmijKija: nie do mnie było ale się wypowiem. Z tym, że z pozycji i nnej wyspy bo Irlandii. Nie wiem na ile to będzie miarodajne z UK. W każdym razie, nie, nigdy mi nie dał nikt tutaj się czuć obco, jak przybyszowi czy coś w tym stylu. Przyjaciół mam tu starych z Polski więc o tyle łatwiej ale jak się przybyło lata temu to i dało się pewnie zbudować tutaj.
  • Odpowiedz
@briskmann ja jakbym zmienił firmę to byc moze zachował bym prace zdalna, lecz w przypadku żony nie ma takiej możliwości, no chyba że by się jakoś przebranzowila, więc raczej była by skazana na pracę w kraju.


@dudustd: Ok. To wyjasnia pewne rzeczy. W tej sytuacji raczej bym zostal. Twoja rozowa przezyje bardzo duzy szok kulturowy. Rekrutacja w Polsce to teraz padaka totalna, chyba ze rekrutujesz do fabryk / magazynow
  • Odpowiedz
@HansLanda88: ale jak op mieszka w Londynie czy innym Birmingham to może to o bezpieczeństwie i czystości być bardzo dużym plusem. Ja z pozycji drugiej wyspy to bym powiedział znowu, że w Polsce jest życie kulturalno rozrywkowe i dostępność wszlekakch rozwiązań.
  • Odpowiedz
@HansLanda88: Nie jestem pewien, czy komentarz był sarkastyczny. Jak był to nadmienię, że bezpieczeństwo np. w USA można sobie łatwo zbudować nosząc przy sobie glocka. No a czystość - wystarczy trzymać się z daleka od murzyńskich dzielnic xD a takie już od kilkudziesięcu lat są znane wszystkim ludziom mieszkającym w USA, więc się tam nie wpierdzielają :D - raz pojechałem zresztą, to mi cały samochód o-----i w środku, nawet radio
  • Odpowiedz