Aktywne Wpisy
Gnieciak +233
Mam 27 lat, pod koniec 2024 pochowałem matulę, teraz ojciec toczy ciężką walkę z rakiem, jeszcze grypa go dojeżdża. Dajcie słowa otuchy. #zalesie
GreeenOne +91
Jeśli myślisz, że marnujesz kasę na głupoty to pomyśl o tym gościu który spuścił w kiblu 50 tysięcy
#devops #programista #hosting #chmura #ovh #aws #kasa #pieniadze #programista15k #programowanie #backend #frontend #technologia #serwer #pracait #korposwiat #naukaprogramowania #it
#devops #programista #hosting #chmura #ovh #aws #kasa #pieniadze #programista15k #programowanie #backend #frontend #technologia #serwer #pracait #korposwiat #naukaprogramowania #it
źródło: Screenshot 2026-02-04 at 21.10.58
Pobierz




Ale to byla gierka. Nic o tej grze nie wiedziałem. Jedyne co to to, ze niby dobra. Przegrałem ok 40-50h. Bardzo przyjemnie się w nią grało (chyba, że trafiałem na najgorsze maszyny, które doprowadzały mnie do szewskiej pasji czy drabinki i inne parkourowe wspinaczki). Grę skończyłem z 52 lvl.
Nie przeglądałem tagu horizona to mogę powtarzać, to co wielokrotnie było mówione tutaj.
Fabuła dawała radę. Końcówka taka sobie. Lore świata to mistrzostwo. Szukanie informacji o starym świecie mnie napędzała do przeczesywania wszystkich zakamarków, każdego pomieszczenia. Wykonywałem, każdą kisje poboczną, przeczesywałem mapę od wschodu do zachodu, od południa do północy by zwiedzić wszystkie miasta, bunkry czy kotły. Dialogi często drętwe. Dubbing byłby spoko jakby pasował do mimiki twarzy co mocno odpychało. (Potem grałem na oryginalnym). Podobały mi się w ludach te różne wierzenia, religie. Zakonczenie pozostawiło niedosyt ale nie chodzi, ze jest zle. Jakos liczylem na rozmowe Aloy z Hasesem.
Ktoś kto wymyślił osadzenie przeszłości w przyszłości trafił w dziesiątkę. Na początku pełno pytań: czemu ludzie mają dzidy i pytaki i walczą z zaawansowanymi technologicznie robotami? Czy to inna planeta ziemia?
Misję poboczne nawet trzymały poziom ale większość to wiadomo: przynieś, zabij, zabierz, zbierz. Często monotoność ratowała fabuła by sprawiało wrażenie, że robię co innego. Się zastanawiałem czy misję poboczne jakoś wpływają na główną fabułę. Bo raz mi się obiło, że jeden chłop wspominał w głównej misji o wykonanych przeze mnie zadaniach pobocznych.
Różnorodny świat: regiony, różne mechaniczne zwierzęta, różnie wyglądające kotły, raz na jakiś czas, deszcz, zamieć śnieżna czy piaskowa (w sumie nie wiem czy pogoda albo przedział czasowy coś dawały np. przy skradaniu ale chyba nie)
Grę zacząłem od mocnego expienia wychodząc z bram nora miałem chyba ok 15 poziomu. Zanim polazłem do Południka przeczesałem całą mapę, gdzie kontrolował lud Nora. Do carga wbiłem z ok 25 poziomem. Tam również zacząłem czesać mapę zanim zaczynałem misję w Południku.
Nie wiem czy nawalenie w p---u ognisk było dobrym pomysłem. Wydawało mi się, że było ich za dużo. Siedlisk też było dużo ale rozumiem, że trzeba było czymś wypełnić mapę. Żałuję, że twórcy nie zrobili więcej pułapek, gdzie mogliby wyskakiwać zlodzieje. Żyrafy w tej grze są niesamowite. Chodzi mi o wygląd jak i proces wspinaczki na nie. Chodzące punkty obserwacyjne na które musisz wskoczyć by odkryc mapę z dobrego miejsca a przed tym jeszcze zabić wataszkow albo zwierzęta Lubilem sie im przygladac jak chodzą dookoła z bardzo daleka. Coś nowego, od czasu gdy grałem w AC. Inna zwierzyna tez świetna. Występowanie maszyn od tych co przypominały dinozaur po te dzisiejsze. Szkoda, że mało było tych żywych zwierząt. Teodniejsze zwierzęta stanowiły wyzwanie, które za wszelką cenę chciałem wykonać. Dawało mi to satysfakcję z pokonania trudnego wroga. Najbardziej wkurzające jednak były niektóre średnio trudne, które miały irytujące te ataki. Co do walki to mnie to czasem wkurzała. Chciałem strzelić łukiem obok skały czy obiektu to nie mogłem bo w powietrzu się zatrzymywały albo nie targetowanie się postaci na wroga i uderzanie w powietrze. Wkurzało mnie też takie przyssawanie się postaci jak wykonywała atak o to jednak lekkie oszustwo.
Sklep to trochę nieporozumienie. Zarobiłem na spokojnie 20k i mogłem już szastać pieniędzmi na lewo i prawo. Czy to dostawałem skrzynki i wszystko sprzedawałem. Zbieranie kubków czy kwiatów, które miały jakąś poezje nie było jakieś ciekawe. Nie czułem jakoś potrzeby zbierania ich na wymianę za jakiś syf. Zbroja też tak jakby nie stanowiła różnicy w moim odczuciu. Praktycznie całą gre przegrałem w jednym stroju. To samo z uzbrojeniem, gdzie używałem niebieskiego łuku i jakiegoś fioletowego Carja.
Jestem zadowolony z tej gry i chętnie sięgnę po 2 część
źródło: 1000025258
PobierzJak dla mnie gierka sztos. Ale nienawidze zrecznosciowek wiec wspomnianego parkouru bylo tam dla mnie zdecydowanie za duzo (mimo ze ulatwiony do maksimum).
No i umiejetnosci tez nie do konca zroznicowane. Praktycznie jechalem na jednych inne totalnie olewajac.
Dla mnie to było ogromne rozczarowanie. Pamiętam, że jak zobaczyłem te grę po raz pierwszy na prezentacjach to miałem opad szczeny i serio rozważałem zakup konsoli dla niej. Nie zdecydowałem się na to ostatecznie i kupiłem dopiero jak wyszła na pc i w sumie to żałowałem tych bodajże 100 zł które wydałem.
Parkour był prosty to fakt. Czy było go za dużo? Według mnie był "zrównoważony" ale z wajchą lecącą na "duzo". Mi tu chodzi o jakieś przyssanie się do obiektu albo skakanie tam gdzie nie chciałem np. Chcę w górę ale idzie w dół albo nie mogłem wejść na czubek bo jakieś piksele przeszkadzały i musiałem przesunąć się o jedno przesunięcie by wejsc
Z plusow to walka z wiekszymi badz mniejszymi bosami. Da sie ubic w rozny sposob ale jak dobierzesz odpowiednia bron to jest latwiej. Pomijajac jednego bosa (chyba to bylo w 2).
@Infex: A to nie wiem. Na PC nie mialem takich problemow. "pusc sie" to zawsze bylo pusc sie. A wierz mi badz nie - nienawide skakania, wlazenia itp wiec jakbym cos takiego mial to bym odnotowal :D