Aktywne Wpisy

ziomgaltestowy +130
Zatrudnili u mnie zoomera i to ile on p----------a kasy to głowa mała. Jego zycie idealnie opisuje konsumpcjonizm 21 wieku i "problemy" z jakimi młodzi się obecnie mierzą.
Koles codziennie zaczyna dzień od energetyka z żabki. Zamiast zrobić swoje jedzenie to kupuje jakies wykwintne gotowce albo zamawia z restauracji do biura XD Po południu wlatuje 2 energetyk albo jakies picie też z żabki, gdzie ceny są w skrócie mówiąc p------e. No i w
Koles codziennie zaczyna dzień od energetyka z żabki. Zamiast zrobić swoje jedzenie to kupuje jakies wykwintne gotowce albo zamawia z restauracji do biura XD Po południu wlatuje 2 energetyk albo jakies picie też z żabki, gdzie ceny są w skrócie mówiąc p------e. No i w

witam12 +112
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...





Grafika - najmocniejszy element gry. Krajobrazy są śliczne, zmienne warunki pogodowe są na najwyższym poziomie, a całość dopełniają pory roku, które zmieniają całkowicie wygląd mapy. Tekstury są szczegółowe, elementy pancerzy ładne. Na lekki minus jedynie mimika twarzy, która wydaje mi się dziwna. Mocno widoczny jest też recykling NPC, którzy są praktycznie identyczni.
Gameplay - coś tam próbowali zrobić, ale wyszło co najwyżej średnio. W teorii dostaliśmy najbardziej rozbudowany system skradania w całej serii, gdzie możemy się czołgać, oraz musimy zawracać uwagę na światło i hałas, ale w praktyce wszystko to jest bez znaczenia, bo AI przeciwników jest na tyle słabe, że z tych nowych dodatków nawet się nie korzysta. Głupota AI odbiera satysfakcje ze skradania. Drugą stroną medalu jest walka - twórcy chcieli odejść trochę od spamowania umiejętnościami i położyli nacisk na uniki/parowanie, ale walka jest i tak za łatwa. Zarówno Yasuke jak i Naoe nie ma na żadnym etapie gry problemu z wyżynaniem hord przeciwników.
Fabuła - na plus na pewno filmowość przedstawiania fabuły, ale niestety sama historia jest co najwyżej przeciętna. Ma kilka ciekawych misji, do tego jeden plot twist, choć łatwy do przewidzenia, to i tak fajny, ale w sumie to tyle. Całościowo jest przeciętnie, a finał jest bardzo niesatysfakcjonujący. Właściwie jak pokazały mi się napisy końcowe, to miałem w głowie tylko "to już? aha, ok." Misje poboczne są za to bardzo słabe, powtarzalne i niezachęcające kompletnie do ich kończenia.
Mapa i aktywności poboczne - mapa jest ogromna, ale realnie terenów do zwiedzania jest znacznie mniej niż by się mogło wydawać patrząc na mapę. Większą część mapy stanowią obszary leśne na których kompletnie nic nie ma. Gracz porusza się po wyznaczonych przez twórców ścieżkach i jak z nich zejdzie, to kompletnie nic nie znajdzie. Jeśli chodzi natomiast o aktywności poboczne, to są one mocno powtarzalne. Jedne z nich się robi przyjemniej (medytacja, strzelanie z łuku na koniu), inne się robi za to jak za kare (zamki, zbieranie stron w świątyniach)
Podsumowując - jako fan serii jestem trochę zawiedziony. Liczyłem na jakąś rewolucje, a dostałem ubigrę. Twórcy zmarnowali potencjał samograja jakim była feudalna Japonia. Mimo to jak ktoś grał w Vallhale i mu się podobało, to tutaj raczej też się będzie dobrze bawił. Mi osobiście brakuje mocno w tej serii terenów miejskich. Asasyny były fajne, bo można było po dachach bez zatrzymania się przejść praktycznie z jednego krańca mapy na drugi. W AC Shadows większość czasu spędzamy na ziemi łażąc po jakich ścieżkach w lesie. Brakuje mi też ciekawszej fabuły, która w pełni skupiałaby się na walce asasynów z templariuszami. Uważam tę część za lepszą niż Vallhale, ale jednocześnie za słabszą niż "stare" asasyny. Jesteśmy w tym samym punkcie co byliśmy w czasach Revelations - formuła gry się bardzo mocno przejadła i pora wywrócić serie ponownie do góry nogami.
#assassinscreed #assassinscreedshadows #gry
@Danzuo: Moim zdaniem to prawie najgorsza, zaraz po Mirage wersja. Fabularnie 2/10. Przy Valhalli bawiłem się jeszcze jako tako bo kilka ciekawych wątków fabularnych czy zadań pobocznych się pojawiło (np. grobowce), a w tej grze nie było dosłownie NIC ciekawego.
@ladykagami
Absolutnie nie mam pojęcia jak to jest możliwe. Osobiście nie wyczyściłem całej mapy, ale myślę, że mimo wszystko znaczną część tego co było do zrobienia, to zrobiłem. Może więcej sobie zwiedzasz, albo chodzisz dla samego chodzenia
@Poopiesh
Myślę, że w Ubisoft+ można dać temu spokojnie szasnę. Mnie nie wynudziło aż tak jak w Valhalli, a w razie czego zawsze możesz też zrobić speedrun. Co prawda pełen speedrun samej fabuły nie jest możliwy (najtrudniejszy obszar ma 35 level jakoś i jak nie będziesz miał takiego, to będziesz padał