Wpis z mikrobloga

Jak ktoś miał zarzuty do słabego aktorstwa aktorki grające Elie to z pewnością polubi początek tego odcinka ( ͡° ͜ʖ ͡°) Rozmowa Elie z Jessim gdy ten przychodzi po nią przed patrolem jest po prostu no słabo zagrana, albo bardzo fatalnie napisana. No wióry przy tej scenie lecę wszędzie. Musze jednak przyznać, że im dalej w odcinek tym lepiej wypada ta dwójka. Przy okazji Elie chce iść na ten patrol zamiast z Jessiem to z Joelem więc zakładam ta końcowa scena ostatniego odcinka z werandą nie została pokazana w całości i Ellie nie zlała w niej Joela.

Dobra z zarzutów co do odcinka i serialu:
- oblężenie Jackson nie rozumiem trochę ich przesłanek do spotkań dotyczących oblężenia miasta i sytuacji kryzysowych. W sensie chronologia mi trochę nie pasuje, bo jest spotkanie o zachowaniu podczas oblężeń, a dopiero później odkryto grzyb w rurach i po tym odkryciu pewnie postwiono całe miasteczko na nogi i w stan alarmowy. Tylko nie jestem nawet pewien czy oni to zauważyli, bo po odkryciu tego grzyba następna scena jest jak zainfekowaniu są już pod miastem

- trochę niesprecyzowanie zachowanie i właściwości zainfekowanych i samego grzyba. Nie jestem w stanie powiedzieć, czy mieszkańcy są zaskoczeni, że zainfekowani atakują w takiej licznej grupie? czy są akurat do tego ataku gorzej przygotowani? Tam pojawia się wątek, że jakiś patrol czy uchodźcy, którzy zostali wpuszczeni do miasta informują, że natkneli się na to, że zainfekowanie zakopują się w śniegu i jest ich dużo. No trudno powiedzieć o tym czy zainfekowani migrują i miasto już broniło się przed takimi najazdami grup. No skłaniam się do migracji, bo jednak miasto patroluje tereny wokół. Co do zainfekowanych to jeszcze nie rozumiem ich schematu zachowań i priorytetów. W sensie scena jak Tommy ściąga na siebie uwagę jednego konkretnego i spowodował, że akurat ten go ściga, choć obok niego przebiega z kilkunastu innych. Nie kupuję tego, a dokładając jak ta scena walki się kończy to nawet uważam to za bardzo słabe. I dalej nie wiem czy

-zachowanie mieszkańców. No to, że zainfekowani wdarli się na ich pozycje obronne na dachach stawia pytanie czy oni są dobrze przygotowani. Tak jak pisałem wcześniej nie widać, żeby byli zaskoczeni liczbą atakujących. Scena gdzie dwóch typów spierdziela z miotaczami wprawdzie sugeruje, że to może być pierwszy raz gdy zainfekowani dostali się do środka. Trochę dziwi mnie brak jakiejś mocniejszej reakcji na tą dezercję. Co jeszcze mnie dziwi, że nie władowali tych osób z miotaczami na pickupa, gdzie dosłownie za nimi na tych pickupach mamy strzelców. Mam wrażenie, że mogliby się trochę nauczyć od tej pary gejów z pierwszego sezonu w kwestii obronności

-po akcji z piniatą dziwi mnie, że nie było konfrontacji wśród przyjaciół co do zostawienia świadków zdarzenia. Ja rozumiem, że w świecie gdzie nie działa prawo to tam nikt do prokuratury nie napisze, ale... no sami byli pod wrażeniem wielkości osady i część z nich kalkulowała swoje szanse podczas tej konfrontacji na 0% i nikt z nich nie wyraża żadnych obaw wobec możliwości akcji odwetowej. Naciągane, ale spodziewam, że poruszą to później

- monolog Abby podczas piniata party jest tak słabo napisany, że dziwię się, że został przerwany tak późno. Zmieniłbym tą scenę, że każde uderzenie poprzedzone byłoby za mamę, za tatę, bo miałam 19 lat zamiast tego "spotkalismy się tutaj dzisiaj z okazji, a w zasadzie bez okazji, ale przy okazji to jesteś przystojny" które dostaliśmy. Ogólnie to cała piniata party nie ma jakiejś mocy, nie wiem czy to przez znajomość gry, czy słabą adaptację. Po prostu jakoś mnie to nie kopnęło w jaja.

To teraz rzeczy które plusuję:
- całkiem przyzwoite tempo
- scena Abby z Abby w szpitalu. Jedna z lepszych w odcinku
- zainfekowani wyglądają bardzo dobrze
- oblężenie miasta na plus, z pewnymi zastrzeżeniami
- wspomnienie Eugena i tego, że przeżył wojnę, ale zginął zabity przez Joela, bo nie dałoby się go ocalić przy Elie jest dobre
- ładna końcówka z odchodzącą Abby, pobojowiskiem w miasteczku i wracającym patrolem z domku

Z pozostałych uwag no widać, że serial teraz zdecydowanie odbił od gry. Czy dobrze, czy źle zależy od odbiorcy. Pojawia się też kilka mrugnięć do graczy. Osobiście mi się podobało, a i Pedro Pascal to mocny punkt tego serialu więc ciekawe jak to się potoczy. Czekam na następny odcinek

#thelastofus #seriale
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

- oblężenie Jackson nie rozumiem trochę ich przesłanek do spotkań dotyczących oblężenia miasta i sytuacji kryzysowych. W sensie chronologia mi trochę nie pasuje, bo jest spotkanie o zachowaniu podczas oblężeń, a dopiero później odkryto grzyb w rurach i po tym odkryciu pewnie postwiono całe miasteczko na nogi i w stan alarmowy. Tylko nie jestem nawet pewien czy oni to zauważyli, bo po odkryciu tego grzyba następna scena jest jak zainfekowaniu są już
  • Odpowiedz
  • 0
Grzyb w rurze nie miał żadnego znaczenia. Zachowawczo przygotowywali się na potencjalną inwazję. W świecie, gdzie istnieje ten system komunikacji grzyba od kilkudziesięciu lat, takie zombie inwazje są pewnie czymś powszechnym.


@waro: tak i nie. W sensie przygotowanie na inwazję, czy to zainfekowanych czy bandytów ma sens. Tylko jeśli zainfekowani przechodzą w tryb uśpienia gdy nie mają celu w pobliżu to nie dokonają inwazji w takiej liczbie. Ten grzyb w rurze
  • Odpowiedz
Tak z ciekawości to co myślisz o ataku zarażonych na niedźwiedzia i zmasakrowaniu go? Znaczy nie wiem, bo wydawało mi się, że oni nie potrzebują jeść. Nie wygląda też, żeby grzyb zajmował ciała zwierząt. Tak pytam, bo mnie trochę zastanawia, czy tam jest na co polować w lasach jeszcze


@Maneharno: Myślę, że wszystkie wątki rozszerzające wątek grzyba są niepotrzebne i wprowadzają tylko chaos.

Wolę się nie zastanawiać o fizjologii grzyba,
  • Odpowiedz
  • 0
@waro: spoko rozumiem, bo to tak jak rozważać gwiezdne wojny pod kątem mieczy świetlnych, czy dźwięku w kosmosie.
Też nie wiem czy lubię rozszerzanie wątków grzyba ponad to co w grze. Przy tym grzybowym pocałunku(potem scenarzysta odcinka wyjaśniał) już się zastanawiałem, ale zobaczymy dokąd to zawędruje
  • Odpowiedz
@Maneharno: Co do sceny z "piniatą":
Myślę, że poza Abby nikt nie czuł się komfortowo będąc w tym pomieszczeniu i byli zaskoczeni (mimo wszystko) agresją jaką ma w sobie Abby, kiedy się nad nim znęcała. Z tym pozostawianiem świadków to zarówno w grze jak i serialu Manny chciał zabić Ellie, bodajże dwukrotnie, ale Owen mu przeszkodził argumentując to w ten sposób, że "nie jesteśmy tacy jak oni" i dostali/Abby dostała
  • Odpowiedz