Aktywne Wpisy

dahlem +500
#konowalposting #lekarz100k
bez kitu, byłem z psem u weta - zapalenie spojówek, myślę easy - jakieś kropelki i elo.
natomiast pani weterynarz:
- sprawdziła czy nie ma ciała obcego w oku
- sprawdziła czy nie ma rys na rogówce
- zajrzała do ucha czy tam nie ma stanu zapalnego
bez kitu, byłem z psem u weta - zapalenie spojówek, myślę easy - jakieś kropelki i elo.
natomiast pani weterynarz:
- sprawdziła czy nie ma ciała obcego w oku
- sprawdziła czy nie ma rys na rogówce
- zajrzała do ucha czy tam nie ma stanu zapalnego

Drogomir +139
Z racji tego, że ostatnio widzę sporo wpisów z tagiem #divyzwykopem pragnę wszystkim przypomnieć, że diva to wybitna artystka, najczęściej śpiewaczka operowa, a wy po prostu chodzicie na k---y. Pozdrawiam ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#muzyka #diva
#muzyka #diva






Miraski, też odnosicie takie wrażenie, że zagraniczne książki z dekady na dekadę są tłumaczone przy użyciu coraz prostszego języka?
Ostatnio to odkryłem, tzn. byłem zachwycony bujnym, bogatym słownictwem zamieszczonym w książce "Rok 1984" przetłumaczonej przez p. Tomasza Mirkowicza, które to słownictwo wymagało ode mnie częstego posiłkowania się słownikiem języka polskiego, przez co czułem, że moje słownictwo poszerzało się z każdą z chwilą spędzoną z tą książką.
Natomiast nieco później natrafiłem na wersję tej książki ze strony wolnelektury.pl przy której to wersji czułem się nieco zawiedziony tym, że podczas czytania nie musiałem się już posiłkować słownikiem.
(Być może zwróciłem na to uwagę ponieważ w samej fabule "Roku 1984" został poruszony wątek dążenia władzy do stopniowego zubożania słownictwa)
Pozwolę sobie zacytować kilka fragmentów z pierwszej strony:
"tuman ziarnistego pyłu" vs "wirujący w podmuchach wiatru ziarnisty pył"
cuchnęła[..] "starymi, butwiejącymi wycieraczkami" vs "starymi, szmacianymi wycieraczkami"
"rachityczne, walące się murki" vs "kuriozalne, walące się ogrodowe murki"
oraz opis plakatu Wielkiego Brata (również z pierwszej strony):
"Przedstawiał tylko ogromną twarz, przeszło metrowej szerokości: przystojną, czerstwą twarz mniej więcej czterdziestopięcioletniego mężczyzny z sutym czarnym wąsem."
vs
"Przedstawiał tylko ogromną twarz, szeroką na więcej niż metr: twarz mężczyzny w wieku około czterdziestu pięciu lat, z bujnymi, czarnymi wąsami, o ostrych, interesujących rysach."
Jeżeli czytacie zagraniczne książki to decydujecie się na nieco bardziej wymagające tłumaczenia kosztem częstszego sięgania po słownik czy może jednak wolicie bardziej przystępne słownictwo? I czy w ogóle zwracacie uwagę na konkretne wydania/tłumaczenia (starszych) książek podczas ich zakupu?
Język ewoluuje. I choć lepiej mieć szerokie słownictwo niż nie mieć, to niektóre słowa zwyczajnie zanikają w codzienności.
"To lie in the sun" -> "leżeć na słońcu".
Więc tak szczerze uważam, że tłumaczenia się pogorszyły. Pomijając to że sporo tam jest pisane i tłumaczone przez AI i można wyczuć niestety.