Wpis z mikrobloga

#ksiazki #1984
Miraski, też odnosicie takie wrażenie, że zagraniczne książki z dekady na dekadę są tłumaczone przy użyciu coraz prostszego języka?

Ostatnio to odkryłem, tzn. byłem zachwycony bujnym, bogatym słownictwem zamieszczonym w książce "Rok 1984" przetłumaczonej przez p. Tomasza Mirkowicza, które to słownictwo wymagało ode mnie częstego posiłkowania się słownikiem języka polskiego, przez co czułem, że moje słownictwo poszerzało się z każdą z chwilą spędzoną z tą książką.

Natomiast nieco później natrafiłem na wersję tej książki ze strony wolnelektury.pl przy której to wersji czułem się nieco zawiedziony tym, że podczas czytania nie musiałem się już posiłkować słownikiem.

(Być może zwróciłem na to uwagę ponieważ w samej fabule "Roku 1984" został poruszony wątek dążenia władzy do stopniowego zubożania słownictwa)

Pozwolę sobie zacytować kilka fragmentów z pierwszej strony:
"tuman ziarnistego pyłu" vs "wi­ru­ją­cy w po­dmu­chach wia­tru ziar­ni­sty pył"
cuchnęła[..] "starymi, butwiejącymi wycieraczkami" vs "sta­ry­mi, szma­cia­ny­mi wy­cie­racz­ka­mi"
"rachityczne, walące się murki" vs "ku­rio­zal­ne, wa­lą­ce się ogro­do­we mur­ki"

oraz opis plakatu Wielkiego Brata (również z pierwszej strony):
"Przedstawiał tylko ogromną twarz, przeszło metrowej szerokości: przystojną, czerstwą twarz mniej więcej czterdziestopięcioletniego mężczyzny z sutym czarnym wąsem."
vs
"Przed­sta­wiał tyl­ko ogrom­ną twarz, sze­ro­ką na wię­cej niż metr: twarz męż­czy­zny w wie­ku oko­ło czter­dzie­stu pię­ciu lat, z buj­ny­mi, czar­ny­mi wą­sa­mi, o ostrych, in­te­re­su­ją­cych ry­sach."

Jeżeli czytacie zagraniczne książki to decydujecie się na nieco bardziej wymagające tłumaczenia kosztem częstszego sięgania po słownik czy może jednak wolicie bardziej przystępne słownictwo? I czy w ogóle zwracacie uwagę na konkretne wydania/tłumaczenia (starszych) książek podczas ich zakupu?
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@1-2-3 Najbardziej irytuje, gdy w (zwykle) nowo wydanych książkach, tłumacze są tak leniwi, że tłumaczą kropka w kropkę z angielskiego. Przykład z wikipedii:
"To lie in the sun" -> "leżeć na słońcu".
Więc tak szczerze uważam, że tłumaczenia się pogorszyły. Pomijając to że sporo tam jest pisane i tłumaczone przez AI i można wyczuć niestety.
  • Odpowiedz