Wpis z mikrobloga

najlepiej przygotowaną


@michalxd21: No sorry, ale ona była najlepsza, bo była właśnie słabo przygotowana. Prowadząca nie była w stanie okiełznać kandydatów i były ostre wymiany,
  • Odpowiedz
@michalxd21 No nie zgodzę się. Główny zarzut to pytania, na które w znacznej większości z nich praktycznie każdy miał do powiedzenia to samo. Same poruszane tematy to były takie które mają teoretycznie polaryzować ale często jest osiągnięty konsensus na obecną chwilę jak na przykład euro. Na plus duża rola pytań do kontrkandydatów ale cało zamieszanie i brak klarowności jak i ogólna niska jakoś techniczna całości kłuje w oczy.
  • Odpowiedz
  • 3
@bvrvn: jeśli znał to wypadł wyjątkowo słabo, albo kandydaci odpowiadali na nie wyjątkowo dobrze. Ale pytania też nie były jakieś złożone że trwały po 1,5 minuty, raczej obszary dotknięto te, których każdy się (o dziwo) spodziewał.
  • Odpowiedz
@michalxd21 a mi się wydaje, że mieli przygotowane dwie wersje - jedna (ta która widzieliśmy) gdy Trzaskowski nie przyjdzie, a druga z Rachoniem i Holecka gdyby Trzaskowski przyszedł.

Teraz będzie material żeby mówić - patrzcie, tak było fajnie, a Trzaskowski się bał i nie przyszedł.
  • Odpowiedz
  • 6
@GladysDelKarmen: jest taka szansa, ale raczej już od piątku wiedzieli że muszą przygotować "normalną" wersję. Nie wiadomo co zdeterminowało Republikę, czy wyrok, czy brak Trzaskowskiego czy co, ale wyszło... dobrze. To że republika jest szczujnią to i tak każdy będzie wiedział i pamiętał, ale na pewno zyskali wyborcy, tym że za 3 razem dostali normalną debatę.
  • Odpowiedz
@michalxd21: Mnie ciągle brakuje riposty w tych debatach. Każdy może w odpowiedzi na pytania gadać o dupie maryni albo rzucać oskarżeniami, przeciwko którym nie ma jak się bronić
  • Odpowiedz
  • 0
@lewoprawo: nie no, tyle to nie, riposty to by było za dużo, chyba że z jakimś sensownym limitem, ale to też byłoby nierówne bo np. jakby był limit ripost to nie wiadomo w jakim momencie je wykorzystać.
  • Odpowiedz