Wpis z mikrobloga

Pytanie o #reklamacja #zakupy #prawo
Chcę dochodziś swoich praw przed sądem. Chodzi o reklamowanie butów Adidas Terrex (wiem, dla wielu drobnostka). Buty kosztowały 274 zł i po 6 miesiącach zaczęły wykazywać wady na zgięcach i na cienkim materiale, który zaczął się przecierać. Sklep Fitanu i Martes SPort stwierdzili, że to uszkodzenia mechaniczne z mojej winy (bo chodziłem w butach? nie wiem). Pisma były wysyłane już z pomocą rzecznika, ale odrzucili je i podtrzymują decyzję o odrzuceniu reklamacji.
Rzecznik może pomóc przygotować pozew, ale nie wiem czego spodziewać się, jeśli sąd nie będzie po mojej stronie.
Czy ktoś przerabiał podobne sprawy?
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@respublimamroja: z ciekawości - wysłałes na gwarancję, czy niezgodność towaru z umową/rękojmię?

Ja to drugie i po kilku dniach miałem nową parę butów za 600 złotych, a poprzednie były na maksa rozwalone bieganiem po górach (a nie były do tego przeznaczone)
  • Odpowiedz
@PanKapibara: no właśnie o te koszty mi chodzi. Nie chcę nikogo wynajmować. Rzecznik pomaga napisać wniosek i podobno sąd może poprosić o rzeczoznawcę (niezależnego). Zastanawiam się, czy jak przegram, co moim zdaniem byłoby śmieszne, to czy jedynie ponosę koszty w kwocie 90 złotych?
  • Odpowiedz
@respublimamroja: po pierwsze - tak, płacisz 90 zł kosztów drugiej stronie, jeśli korzystała z usług radcy/adwokata. A będzie korzystać, bo pewnie ma go na stałe. Po drugie - ponosisz opłaty, czyli opłata od pozwu (tutaj będzie to 30 zł xD) i koszty sądowe, do których tu wliczy się wynagrodzenie biegłego. Z tym zastrzeżeniem, że sprawa o dwie stówy to postępowanie uproszczone, w którym zasadniczo nie przeprowadza się dowodu z
  • Odpowiedz
to czy jedynie ponosę koszty w kwocie 90 złotych?


@respublimamroja: nie, poniesiesz koszty 90 zł, koszt opłaty sądowej, którą musisz wpłacić na start postępowania oraz koszt opinii biegłego, który pewnie wyniesie co najmniej kilkaset złotych.
  • Odpowiedz
@respublimamroja a ja bym się sądził. Przez takich jak ci Twoi doradcy z wykopu firmy czują się bezkarne i wciskają coraz większe goowno za coraz większą kasę. Miałeś fajny plan i słuchasz się wykopków. Rób to co Ci serce mówi a nie wykopki bo na sandały nawet Cię stać nie będzie. Dziękuję. Do widzenia .
  • Odpowiedz
@pokipoki: masz rację, ale biorę też pod uwagę bilans zysków i strat. Próbuję podejść pragmatycznie. Wydałem na buty 274 zł i jeśli sąd odrzuci, to mogę wydać drugie tyle. Nie mam pewności. Jedna strona mówi mi żeby walczyć, bo z natury nie lubię odpuszczać, a z drugiej strony uczę się właśnie odpuszczania takich spraw i wolę mieć święty spokój. Wrzucam to w jakieś moje straty, że zostałem oszukany. Nigdy nie
  • Odpowiedz