Wpis z mikrobloga

#nieruchomosci
Śmiesznie jest na tagu, ale tak na chwile wyobraźmy sobie co musi czuć taki spadkowicz ciułający swoją średnią krajową na lokacie 5%, który liczył że rynek się zawali, że mieszkania w Warszawie będą sprzedawać za 5k za m2, a tymczasem stara płyta dobiła do 20k m2 i rośnie wraz z inflacja. Przecież to musi być ludzki dramat i psycha zniszczona. Jedyne co zostaje to pisanie alternatywnej rzeczywistości i fantazji w internecie i blokowanie wszystkich inicjatyw, które mogłyby pomóc tym, którzy mimo że nie odkładali średniej krajowej na konto, to są gotowi kupić coś dla siebie ze wsparciem państwa.
Tak to wygląda patrząc z boku.
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@ArtBB: Ale czego to niby dowodzi? Skąd mamy wiedzieć co to za ogłoszenie, czy to segment gdzie diabeł mówi dobranoc, czy może kawalerka w ścisłym centrum Warszawy ? Może ktoś zwyczajnie testuje rynek. Sprzedający zawsze zaczyna z możliwie najwyższego poziomu cenowego, a następnie w zależności od potrzeby sprzedaży dostosowuje ją do rynku. Może to np. Mieszkanie w spadku, które spadkobiercy naciskają żeby opchnąć. Powodów może być wiele. Faktem jest że
  • Odpowiedz
Faktem jest że koszty odtworzenia m2 idą sukcesywnie w górę .


@PanieAreczku: Jeżeli koszt odtworzenie rośnie z 5 na 9 tysięcy, a cena mieszkania z 11 na 18 to co ty na to?
  • Odpowiedz