Wpis z mikrobloga

Ma ktoś z Was licencję szybowcową? Warto?
Ja tak sobie marzę od kilku lat, niby fajna zabawa ale loty do praktyki trwają tylko tydzień, a lotnisko mam 100km od domu. Potem bym musiał cały dzień planować pod latanie.

W praktyce po takiej licencji łatwo jest tak sobie pojechać w weekend polatać czy to idzie w kąt?

#lotnictwo #szybowce
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam licencje od 3 lat a latam szybowcem od 6. Na początek przeleć sie jako pax w jakims aeroklubie sam zobaczysz czy Ci sie to podoba.
Jak Ci sie to spodoba to oczywiście, ze warto. Ja sam mam kawałek do aeroklubu i jezdze w weekendy zeby latac na klubowym sprzęcie.
  • Odpowiedz
@mil17: o to super, leciałem raz jako pax w szybowcu i raz w motoszybowcu, szczerze to chyba to drugie dało mi więcej komfortu i przyjemności, ale jak tak liczę to licencja PPL to koło 30k PLN, szybowce to pewnie z 10k PLN i latasz za kilka stówek, a samolot 1k/h
  • Odpowiedz
Najdroższy w lataniu szybowcem jest jego start - jeśli latalbyś tylko po kregu to samolotem taniej. Roznica tym wieksza im dluzej latasz na termice/zaglu/fali. Zobacz cennik najblizszego aeroklubu i sobie porownaj. Nie musisz robic od razu PPL, mozesz zaczac od ultralightow (max 600kg) albo LAPL(2000kg). Moja licencja to bylo blizej 20k niz 10.
  • Odpowiedz
@Totallynoname żeby latać szybowcem jako posiadacz licencji tak rekreacyjnie dla przyjemności to trzeba mieć dużo czasu, o ile kasa nie jest problemem to w pewnym momencie czas ważnym faktorem, bo na latanie szybowcem nie przychodzisz umówiony jak na samolot wsiadasz lecisz i oddajesz po 2 godzinach, na szybowcach bardzo czesto bywa tak że przychodzisz rano - jest odprawa, wyciąganie sprzętu, ustawianie kwadratu, czekanie czekanie czekanie potem latasz tyle ile się uda
  • Odpowiedz
@Totallynoname: Jeżeli latanie jest językiem, to szybownictwo jest poezją ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Oczywiście, jest to czasochłonne zajęcie, zwłaszcza początkowy etap szkolenia (tzw. Podstawówka), a więc do zrobienia pierwszych 10 lotów samodzielnych. Tydzień to zdecydowanie może być za mało - wszystko zależy od tego czy szkolenie jest za wyciągarką czy za samolotem (w pierwszym przypadku potrzebujesz więcej ludzi do „obsługi” startu), no i od Aeroklubu - ja niestety byłem w
  • Odpowiedz
@Totallynoname: hej ja właśnie robię podstawówkę szybowcowa zaraz pierwsze loty samodzielne. Lotnisko mam ponad godzinę drogi od domu. Są w tym roku obozy szybowcowe można jechać na cały tydzień i polatać ( na razie w tandemie ale zakładam że jak nas licencję to już samemu:))
  • Odpowiedz
@Totallynoname ja mam. I jakieś 550h nalotu i własny szybowiec. W praktyce musisz mieć pracę która pozwoli Ci na żonglowanie czasem, oraz musisz się przygotować na sporo poświęceń. Musisz mieć rodzinę która to zrozumie. Łatwo nie jest. Ale warto.
  • Odpowiedz
@Totallynoname ja właśnie wygrzebałem z szafy to. Nie dokończone szkolenie do licencji. Ponad 100lotów. Oczywiście z ciekawości udałem się do EPBK i ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że w trybie przyspieszonym mogę dokończyć. Nie spodziewałem się. Aeroklub mam 2km od domu. Szkolenie za miesiąc. Przeraża mnie tylko brak czasu i kolejki do szybowca. I przypomniałem sonie dlaczego kiedyś zrezygnowałem z fruwania patykami na rzecz motoparalotniarstwa. Mniej papierologii, taniej i szybciej no
MishMashStudio666 - @Totallynoname ja właśnie wygrzebałem z szafy to.  Nie dokończone...

źródło: temp_file3592670229848417437

Pobierz
  • Odpowiedz