Wpis z mikrobloga

#hotelparadise
W dalszym ciągu nie rozumiem, dlaczego oni nie rozmawiają o życiu, o fajnych miejscach, w których byli, o zabawnych sytuacjach, o swoich pasjach, o ciekawych spotkanych ludziach, o wszystkim, kuźwa, co daje nam świat! A jest tego od groma! Przez całe życie zbieramy jakieś doświadczenia, o których normalnie, po ludzku można porozmawiać. Gdzie te rozmowy?! Co się dzieje? Wina montażu, pustych głów, o co chodzi?! Mój nastolatek (z młodszych nastolatków :)) lepiej, ciekawie i z humorem poprowadzi rozmowę niż oni. Co to było to coś na całonocnej randce?!
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MajaF1: Bo jak ktoś chce posłuchać rozmowy, to sobie włącza podcast, a nie hotel? Ja bardzo wątpię, że przeciętny dwudziestoparolatek miałby do powiedzenia coś na tyle ciekawego, aby przytrzymać przy telewizorach te tysiące widzów, a jeśli chodzi o elokwencję, to hotel raczej na to nie stawia przy castingach. Adam pewnie opowiedział kilka historii ze swojej pracy czy życia no i to wycięto, bo widzowie by się nudzili.

Pamiętaj też, że
  • Odpowiedz
  • 0
@BigShow: oczywista oczywistość co do mojej reakcji na dziecko :)
Nie wymagam od HP elokwentnych długich dyskusji. Jak zauważyłaś - nie ten program. Ale fajnie byłoby, żeby ze sobą rozmawiali tak... no wiesz... Kurczę, na imieninach ciotki byłoby więcej życia ;) Na przystanku, w kolejce, na ławce w parku. Nie trzeba od razu rozmawiać o najtrudniejszej książce Tokarczuk albo o tym, że indeksy poszły w dół, są miliony życiowych tematów
  • Odpowiedz
  • 2
@Animak: jak pisałam niżej - są miliony tematów i wciąż w naszym życiu się dzieje. Nie jesteśmy w klatce ani w więzieniu. Żyjemy, chłoniemy, doświadczamy. Nie chcę stolicy Filipin, pragnę choćby kilku fajnych rozmów, zabawnych, uśmiechniętych, życiowych :)
  • Odpowiedz
  • 0
@kkrulik: ja to samo :) powtarzam - wina montażu 😀 gdzieś tam na pewno pominięto kilka fajnych uśmiechniętych rozmówek, może kiedyś je pokażą.
  • Odpowiedz
@MajaF1: Kiedyś były transmisje z całego dnia i ludzie je oglądali, możesz podpytać czy takie rozmowy były. Poza tym do opowiedzenia ciekawej historii potrzebna jest jakaś umiejętność, weżmy Tymka, przecież nawet gdyby wysłać go na Marsa, to gdyby wrócił, nie opowiedziałby o tym w sposób ciekawy.

Ja to widzę jak w szkle powiększającym u siebie w rodzinie, mój ś.p. wujek prowadził pensjonat i turbo ciekawie opowiadał o wielu sytuacjach, nawet
  • Odpowiedz