Wpis z mikrobloga

Mam takie hobby, że lubię porównywać na google maps widok z góry na osiedla z wielkiej płyty i nowe budownictwo. Szczególnie wyszukiwać takie miejsca gdzie leżą obok siebie. Betonowi oprawcy to najgorsze co spotkało kapitalistyczną Polskę.

#nieruchomosci #warszawa #polska #feels
ArtBB - Mam takie hobby, że lubię porównywać na google maps widok z góry na osiedla z...

źródło: pato1

Pobierz
  • 62
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ArtBB mieszkałem tam trochę, ogólnie bardzo sympatyczne osiedle do mieszkania, ale ten wyjazd to tragedia w godzinach szczytu. No i brak ścieżki rower skutkujący tym że mogłeś ścigać się z autobusem i nikt nikogo nie mógł wyprzedzić xD
  • Odpowiedz
@ArtBB: to osiedle na Ursusie jest potworne. Byłem tam parę miesięcy temu. Ogromne blokowiska, malutkie uliczki, wszystko wchodzi sobie na głowę i oczywiście wieczne korki. Kompletnie nieprzemyślane. Z tego co słyszałem ludzie są strasznie w****ieni.
  • Odpowiedz
@ArtBB: Wszelkie deweloperskie osiedla w Warszawie są paskudne. Ten nowocześniejszy, w założeniu ładniejszy design zlewa się w całość, tworząc nazwijmy to dystopijne wrażenie, i jest niszczony przez powszechną betonozę na osiedlu i w wyniku tego klimat jest bardziej depresyjny niż na przeciętnej ośce z peerelu, nawet niewyremontowanej, gdzie przynajmniej jest dużo zieleni i taki bardziej swojski klimat. Ilekroć jadę do biura przejeżdżam przez takie niby "lepsze" osiedla i poczucie tej
  • Odpowiedz
@ArtBB: na studiach zawsze podawali osiedla z prl'u jako dobre przykłady zagospodarowania. Duże przestrzenie, dostęp do placów zabaw, małych usług, przedszkoli czy szkół. Planiści mieli dużo wolności bo wtedy praktycznie renta gruntowa nie istniała i nikomu nie zależało żeby na kilku metrach upchać ile się da
  • Odpowiedz
@Zielonka021124 nie spotkałem się ze starym blokiem który by ładnie wyglądał, bo nawet jak pomalują nową farbą i wymienią izolacje z zewnątrz, to dalej widać tę obrzydliwą bryłę, pordzewiałe balkony i brak miejsc parkingowych. Serio, kim trzeba być żeby twierdzić że tanie konstrukcje które w PRLu stawiano byle szybciej to szczyt architektury? Nowoczesne budynki wyglądają o niebo lepiej, jak ktoś tu wyżej w wątku wstawił.
  • Odpowiedz
@fenbekus: szczyt architektury? Nigdzie tak nie powiedziałem. Raczej mniejsze zło. Wyglądają jak klocki, ale przynajmniej osiedla są rozplanowane jak do życia, a nie byle utkać jak najwięcej m2 użytkowej.
  • Odpowiedz
@Zielonka021124 powiedz mi proszę w jaki sposób te osiedla są rozplanowane jak do życia, jak mieszkania w takich blokach są zazwyczaj małe i jest gigantyczny problem z parkingiem, czymś co jest w dzisiejszych czasach bardzo potrzebne, bo inaczej trzeba latać z zakupami z oddalonego parkingu 400 metrów, bez gwarancji że w ogóle miejsce znajdziesz?
  • Odpowiedz
@ArtBB: Polecam sobie sprawdzić jak wygląda zabudowa mieszkaniowa w takiej Barcelonie, Mediolanie, Berlinie, Rzymie czy innych miastach które dodatkowo nie były całkowicie r-------e podczas wojny. Uważaj tylko, żebyś zawału nie dostał od betonozy i nawarstwieniu bloków/kamienic na sobie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
inaczej trzeba latać z zakupami z oddalonego parkingu 400 metrów,


@fenbekus: akurat tym bym się nie przejmował, jeżdżenie do marketów to po prostu przeżytek w obszarze TOP5, nie kupuję w ten sposób niczego od lat, bo szkoda czasu gdy masz frisco, uber eats, glovo i inne, które przywiozą Ci wszystko w zębach do domu.
  • Odpowiedz
@Yuri_Yslin: z tych co wymieniłeś jedynie Frisco nadaje się na sensowne zakupy, a i to traktuję jedynie jako suplement kiedy nie mamy z różową czasu na zakupy w tygodniu. Raz że wybór jest dużo mniejszy niż w najzwyklejszym Lidlu, to jeszcze nie można posprawdzać, pooglądać owoców, warzyw etc. Nie raz zdażyło mi się też że od tak sobie coś usunęli z mojej listy zakupów, fajnie dali zwrot, tylko co z
  • Odpowiedz
@fenbekus: Nie kupuję rzeczy na dzisiejszy obiad tego samego dnia, więc te zwroty bywają upierdliwe, ale na pewno mniej, niż 3h z życia i koszty paliwa. Nie rozumiem sensu jeżdżenia do marketów, może po prostu taki mental mam że mnie to irytuje i szkoda mi życia, czasu, nerwów, pieniędzy.
  • Odpowiedz
@Yuri_Yslin: Ja też nie kupuję tego samego dnia, ale robię zakupy duże raz na tydzień, żeby mieć to na tydzień z głowy, więc jak mi znowu czegoś nie przywiozą, to i tak trzeba do marketu popylać. Do tego tak jak mówiłem, gorszy wybór produktów.
  • Odpowiedz