Wpis z mikrobloga

po pierwsze pewnie blisko nie ma większego odbiorcy tego ciepła a po drugie

By nie zagrażał okolicznym mieszkańcom, radzieccy specjaliści postanowili go podpalić. Całość miała sama zgasnąć po kilku tygodniach. W tym roku mija 50 lat, a Wrota Piekieł wciąż płoną. I nie wiadomo, jak długo to jeszcze będzie trwało.

czyli ryzyko że może zgasnąć zanim skończyli by inwestycję
  • Odpowiedz