Wpis z mikrobloga

@anita-kowalewka: cena jest taka, jaką zgodzi się zapłacić kupujący. "Branie pod uwagę inflacji" to właśnie koncert życzeń, bo nieruchomości nie wchodzą w jej obliczanie, więc to tak jakbyś ustalała cenę mieszkania w oparciu o cenę chleba. To tak nie działa - wysoka inflacja powoduje, że ludzie mają mniej pieniędzy żeby je wydać na nieruchomość, więc raczej sprzyja obniżeniu cen na wtórnym (bo kupiłaś i wyremontowałaś to mieszkanie za mniej niż
  • Odpowiedz