Wpis z mikrobloga

“Mieszkanie na kredyt = 30 lat w niewoli”

Czy ktoś jeszcze pamięta, że kiedyś ludzie mogli kupić mieszkanie bez zapożyczania się na całe życie?
Dziś?
Kredyt na 30 lat = norma.
Ceny mieszkań z kosmosu.
Ale dalej ludzie kupują na górce cenowej i cieszą się, że „przecież tak trzeba”.

Niektórzy powiedzą: „Rynek decyduje”. Okej, ale kto sprawił, że młodzi nie mają wyboru?

#nieruchomosci #ekonomia #pieniadze #banki #takjest
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ale dalej ludzie kupują na górce cenowej i cieszą się, że „przecież tak trzeba”.


@Dxtr4: mieszkanie to nie jest zachcianka, ani „inwestycja”, tylko potrzeba życiowa.
Ludzie potrzebują mieć bezpieczne i suche miejsce do spania, więc kupują to co jest, za tyle ile wołają „inwestorzy”.
Cały ten biznes flipero-rentiero-dewelopero-chgwcj rozkręcił karuzelę i się kręci coraz szybciej.
Nie, nikt się nie cieszy, ludzie zwyczajnie starają się nie spaść.
  • Odpowiedz
dlatego głosuję tylko na kandydatów popierających kataster


@ShadyTalezz: oni przed wyborami wszystko obiecają, a potem złożą jakiś papier pod głosowanie, żeby przepadł i fajrant.
Konieczny jest agresywny publiczny ostracyzm każdej osoby maczającej palce w rentierstwie.
Kamienicznicy muszą stać się trędowaci, ich pieniądze muszą zacząć śmierdzieć, zawód flipera musi stać się postrzeganym jako bardziej obrzydliwy niż pogrzebowy, a miłośnicy pasywnych dochodów mieć obraz rzymian przed '39.
Temat musi przesiąknąć do świadomości
  • Odpowiedz
@wykopyrek: kandydat na którego głosuje wyszedł z koalicji rządzącej jak ta nie chciała realizować tych postulatów, mimo że on i jego partia mieli oferowane stołki więc mają u mnie kredy zaufania chociaż publiczny ostracyzm i nagonka na rentierów też spoko, nie mam nic przeciwko ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@ShadyTalezz: jak nie spojrzysz do portfeli, to się nie dowiesz, a też sam kandydat to tylko jedna osoba - samodzielnie rządzić nie będzie. Już widzieliśmy historie, gdzie lider mówił z rozsądkiem i dawał dobry przykład, a jego współpartyjni chwalili się wróżeniem z fusów i referowali argumenty płaskoziemców.
  • Odpowiedz
@ShadyTalezz: Ludzie nie kupują bo „tak trzeba”, tylko jak mają płacić prawie tyle samo rentierowi co bankowi raty to wybierają to drugie, bo przynajmniej może coś zostanie dla potomnych. A tak to by tylko finansowali czynszojada i nic by nie zostało nawet dla ich dzieci. Jakby mieli alternatywę w postaci mieszkania komunalnego to pewnie większość by się w kredyty nie pchała.
  • Odpowiedz
Czy ktoś jeszcze pamięta, że kiedyś ludzie mogli kupić mieszkanie bez zapożyczania się na całe życie?


@Dxtr4: to były takie czasy? czy masz na myśli wielką płytę znajomości i czekanie na m2 po naście lat?
  • Odpowiedz
Czy ktoś jeszcze pamięta, że kiedyś ludzie mogli kupić mieszkanie bez zapożyczania się na całe życie?


@Dxtr4: Demencje masz ze pamięć Ci nie sięga 2 lata wstecz?
  • Odpowiedz
@ShadyTalezz: Chodzi Ci o Zandberga? Bo jak tak, ja też planuję na niego zagłosować. Przejrzałem program wyborczy jego partii i może są 4 rzeczy z którymi się nie zgadzam lub mam wątpliwości, ale mimo wszystko wydaje mi się on najlepszą opcją.
  • Odpowiedz
  • 3
@Dxtr4: bez zaporzyczania się na całe życie? Moze i tacy byli, ja pochodzę z rodziny robotniczej i jedyne na co było nas stać to na mieszkanie z przydziału od zakładu. I ono wcale własnościowe nie było. Dopiero wiele lat później można je było wykupić za faktycznie grosze (czyli okolice 1 średniej krajowej). Ale tak było tylko jeden raz w historii.
  • Odpowiedz
Czy ktoś jeszcze pamięta, że kiedyś ludzie mogli kupić mieszkanie bez zapożyczania się na całe życie?


@Dxtr4: Nie mogli, kiedyś ten kredyt był na 40 lat dziecino a jeszcze wcześniej na dłużej, no chyba, że miałeś kolegów w rządzie PRL, to mieszkanie się znalazło i nie tylko mieszkanie ;)
Jak nie to składałeś w pieniadze na książce i większość nigdy się nie doczekała tych mieszkań...tylko część się doczekała.
Ale zwykli ludzie nie mieli
  • Odpowiedz
@voldi: Miałam założoną książeczkę mieszkaniową, na którą rodzice wpłacali jakąś tam kwotę miesięcznie mnie i siostrze w latach 80-tych (nie wiem dokładnie w którym i ile - musiałabym się matki zapytać, ale nie byliśmy jakoś super bogaci. Ojciec był taksówkarzem, matka była zwykłą biurwą). W 1996 wymieniłam swoją książeczkę na mieszkanie w kamienicy (kwaterunkowe), które wymieniłam na mieszkanie w bloku (cegła z roku 1967 czy 1968) z CO i CW
  • Odpowiedz
Czy ktoś jeszcze pamięta, że kiedyś ludzie mogli kupić mieszkanie bez zapożyczania się na całe życie?


@Dxtr4: Mówisz o czasach, gdy dostawali państwowe za równowartość 1k dolarów? Czy może tych czasach, gdy za kradzione z państwowych firm budowali za niemalże darmo? Czy może jeszcze dawniej, gdy osiedlali się w tym, co zbudował Niemiec?
  • Odpowiedz
  • 2
@Dxtr4 kiedyś mogli - partyjni cwaniacy, ubecy i komuchy. Pozostali wpłacali na książeczkę mieszkaniową i podczas kilkugodzinnego stania w kolejkach wyobrażali sobie jak będzie wyglądało ich mieszkanie, które "dostaną" może za 20 lat ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
@Dxtr4: najlepsze że znajdzie się masa błaznów którzy za marże deweloperów i zwroty z kiszonych pustostanów będą walczyć do ostatniej kropli krwi. Oczywiście Pro Bono Dewelopero xD
Bez rozwalenia tego chorego ukladu nas nie będzie, jest to dla Polski być albo nie być
  • Odpowiedz