Wpis z mikrobloga

@splinter96: To ciekawe, bo ja mam anonimowy komentarz innego pracownika prokuratury:

Proszę nie słuchać tego dzbana co wcześniej komentował że Barbara Skrzypek była skrajnie zdenerwowana i roztrzęsiona. On bredzi trzy po trzy ponieważ jest wymyślony na potrzeby pisowskiej propagandy i nie istnieje. Natomiast ja jestem prawdziwy.


Podpisano: Prawdziwy anonimowy pracownik prokuratury.
  • Odpowiedz
który w rzeczywistości prawdopodobnie nie istnieje


@galicjanin: Oczywiście że nie istnieje, podobnie jak nie istnieją "anonimowy poseł PiS będący blisko szefostwa partii", "wpływowy poseł Koalicji Obywatelskiej który pragnie zachować anonimowość" czy "Pan Stefan z Kędzierzyn-Koźla, zapytany w naszej sondzie ulicznej", na których tak chętnie powołują się media od lewa do prawa. Ci zmyśleni informatorzy to jest ulubiona zagrywka dziennikarzy, którzy za ich pomocą mogą dać upust swoim politycznym fantazjom. I
  • Odpowiedz
@splinter96 @JuliuszSlowacki ja rozmawiałem anonimowo z jeszcze innym pracownikiem prokuratury:

Była w bardzo radosnym nastroju, po godzinie pojawił się u nas dostawca pizzy z Jagodna, jak się okazało to właśnie ona zamówiła pizzę na przesłuchanie. Po dwóch godzinach pojawił się mobilny barman, który przez resztę czasu serwował jej i też innym uczestnikom drinki, dlatego też przesłuchanie znacząco się przedłużyło i trwało tyle czasu.
  • Odpowiedz
@splinter96: @JuliuszSlowacki to bardzo dziwne co piszecie bo mój anonimowy pracownik prokuratury też tam był i oto jak relacjonuje przebieg wydarzeń:

"Nie wiem co się działo bo przesłuchanie było na innym piętrze. W dodatku zaczynało się o 10, a ja wtedy byłem w ubikacji po porannej kawie. Trochę się tam zasiedziałem ale słyszałem że piętro niżej ktoś spuszczał wodę. Potem wróciłem do swojej sprawy i pracowałem nad nią resztę
  • Odpowiedz
  • 17
Anonimowy świadek: "Powiedziała: To koniec, Kaczyński mi nie wybaczy, zrobi ze mną to co z Lepperem. Zaczęła płakać."
  • Odpowiedz
@splinter96 Nie brak opinii, że anonimowy pracownik biura Jarosława K. miał usłyszeć, jak ten, indagując Barbarę Skrzypek bez skrupułów tuż po złożeniu przez nią obciążających go zeznań, doprowadził ją do skrajnego zdenerwowania i roztrzęsienia.

Zdaniem internautów bardzo przeżywała tą swoją najtrudniejszą w życiu rozmowę z szefem.
  • Odpowiedz