Wpis z mikrobloga

@Krzysiauke: a to ja jadłem na miejscu. Typek kawalki kuraka usmażył na pręcie a dziewczyna normalnie z walca miela kebsa. Oba byly wporzo. Ten z walca bardziej przyprawiony. Gościu przygotowywał z takim namaszczeniem.
Kebsa nie zamawiałem nigdy z dowozem bo wydaje mi sie, ze breja zleżana przyjedzie.
  • Odpowiedz