Wpis z mikrobloga

Odziedziczyłem kilkanaście klaserów znaczków pocztowych, głównie z okresu PRL (nie tylko polskie), ale są i z międzywojnia i II WŚ.
Zupełnie się na tym nie znam i nie zamierzam kontynuować nie swojej pasji.
Nie będę ukrywał - chcę to sprzedać.

Pierwsza kwestia: jak to wycenić?
Z tego co ustaliłem w Krakowie są jakieś spotkania filatelistów, czy to dobry kierunek?
Samodzielne ustalanie wartości każdego znaczka przy, jak szacuję, dobrych kilkuset, to nie na moją cierpliwość.

Druga kwestia: gdzie to sprzedać (najchętniej hurtem).
Gdzieś w sieci, giełda (Kraków, czy lepiej #warszawa , a może #wroclaw - jakie miasto jest stolicą filatelistów?), skup, komis?

PS
Zeppelinów tam nie ma ;)

#filatelistyka #znaczki #poczta #hobby #kiciochpyta #krakow (ale nie tylko)
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@marcinst: no lepiej sobie zostawić właśnie, zbiory bez ładu i składu są nic nie warte, ludzie kupuję to tylko pod kątem klaserów bo one jakąś wartość prezentują, sprzedałem dziesiątki jak nie setki takich "kolekcji" i rzadko cena przebijała dwucyfrowy wynik.

te starsze, wojna i przedwojenne trochę więcej mogą być warte, akurat że takie masz to nie doczytałem, sorki

dlatego najłatwiejszym sposobem jest wystawianie tego partiami do licytacji od 1zł, a
  • Odpowiedz
  • 3
@pika_dmj: Znajomy był z monetami u numizmatyka, nieźle chciał go naciąć. Niemniej to kilka moment, więc znał realną wartość z netu. Jak się jest zielonym w temacie to od takich miejsc trzyma się z daleka. Jak poszedł do drugiego, to ten pierwszy już go poinformował, że kręci się taki i ma to i owo. Mały rynek i zmowy cenowe. Finalnie sprzedał na sieci, ale to nie ta skala kilka monet
  • Odpowiedz
@kuite22: xD
nie, chodziło mi o cenę losowych znaczków z prl ale to i tak optymistyczne scenariusz, bo przyjmuje, że to znaczek w normalnej kondycji, a nie jakiś zrywaniec z koperty

cenę trzymają jedynie kompletne całe roczniki, bo na sztuki nikt poważny tego nie zbiera, ale dalej nie są to jakieś duże pieniądze
  • Odpowiedz
  • 0
@Vadzior: tam są całe serie, a część nawet w formie małych "arkuszy". Oczywiście, że to nie zrywki.
Niemniej zaciekawił mnie pomysł, czy AI potrafiłaby wyceniać?
Rozumiem, że dla testu takiego gpt musiałbym wykupić sub, bo darmowy to tylko txt i nie da się zapodać grafiki?
  • Odpowiedz
@marcinst: seria serią, bloki/arkusze też nie są jakieś poszukiwane, najlepiej schodzą całe roczniki
zobacz sobie na allegro ile tego jest, a potem w zakończonych co się realnie sprzedało, większość ofert wisi niemal latami, z zawyżoną ceną. A to co się sprzedało to jakaś niska cena. Takie aukcje to chyba starsi ludzie sobie z nudów wystawiają, a potem je odświeżają.
Jak ktoś wystawia całe klasery to po kilkanaście złotych to idzie,
  • Odpowiedz
  • 0
@Vadzior: ok, dzięki!
Z ciekawości spróbuję z tym AI.
Pamiątek mam już po sufit, stąd części rzeczy chcę się pozbyć. To nie srebra rodowe, ani zastawa Rosenthala.
  • Odpowiedz
@marcinst znaczki dostały mocno po dupie i przeważnie nie są już warte nawet kosztów zakupu a był czas gdy była to pewna lokata. Kiedyś były katalogi z cennikami teraz nawet nie wiem czy to egzystuje. Co nieco z przedwojennych i wojennych może zarobisz ale PRL to grosze.
  • Odpowiedz
  • 2
@Staraagrafka: z płatnego gpt: "Rozumiem, że chciałbyś oszacować wartość swojego znaczka pocztowego na podstawie podobnych ofert dostępnych w internecie. Niestety, jako model językowy nie mam możliwości analizowania obrazów ani bezpośredniego przeszukiwania aktualnych ofert internetowych."
Czyli d...
  • Odpowiedz