Wpis z mikrobloga

Mireczki, może i głupie pytanie, ale niewielu mam rodziców w najbliższym gronie, ale czy jak Wasze dzieci poszły do żłobka/przedszkola, to zaczęliście jakoś więcej chorować? Nie chodzi mi o jakieś choroby wagi ciężkiej typu grypa, czy krztusiec, ale zwykłe przeziębienia.

Jakiś czas po tym jak moja młoda zaczęła uczęszczać do tych instytucji, zacząłem regularnie chorować na górne drogi oddechowe. Jak kiedyś były 2-3 infekcje na rok, tak teraz praktycznie co miesiąc mnie łapie mniej lub bardziej poważne gowno z tego zakresu. Przebadany jestem na lewo i prawo i żadnych cięższych infekcji nie stwierdzono, stąd też moja myśl w tę stronę.

#rodzicielstwo #dzieci
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Czafincz norma. Dziecko kaszlnie, a starzy zdychają tydzień xD Polecam zaopatrzyć się w witaminę D i jakieś inne witaminy na wzmocnienie odporności.
  • Odpowiedz
@Czafincz oczywiscie.
Przed dziećmi potrafiłam cały sezon nie mieć żadnego kataru a teraz chyba nie ma tygodnia by coś mi nie było. A to katar, a to ból gardła czy rozwolnienie.
  • Odpowiedz
@Czafincz u nas też mąż gorzej przechodzi. Zazwyczaj jest tak, że dziecko dosłownie 2x kaszlnie w domu i nic poza tym jej nie jest, ewentualnie drobny katar. Mąż po 2-3 dniach dostaje gorączki, dreszczy, totalnie chory przez tydzień. Ja mam 1-2 dni gorszego samopoczucia, ale bez gorączki czy coś. Do czasu, aż teraz pod koniec grudnia miała „stan przed zapaleniem oskrzeli” i po kilku dniach była zdrowa, to ja dostałam 3
  • Odpowiedz